Najpierw seria strzałów, panika, hałas syren i dziesiątki policjantów celujących w okna autokomisu. Później informacja o zabarykadowanym w środku desperacie, szturm antyterrorystów i widok ciał, z których jedno było już martwe. To sceny, które wydarzyły się dziś w Wągrowcu (Wielkopolska).
Jedna osoba zginęła w wyniku strzelaniny, do której doszło w poniedziałek na terenie jednego z autokomisów w Wągrowcu (Wielkopolskie). Zginął 36-letni właściciel autokomisu, drugi z mężczyzn jest w stanie ciężkim.
Jak poinformował PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, według wstępnych ustaleń pracownik autokomisu zastrzelił 36-latka, potem próbował popełnić samobójstwo. Policja nie wyklucza, że sprawa ma charakter osobisty.
Ranny 31-letni mężczyzna jest transportowany do szpitala.
Do strzelaniny doszło około godziny 13. Wezwana na miejsce policja zabezpieczyła teren autokomisu. W akcji uczestniczył pododdział antyterrorystyczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl