Wszystko działo się w Gdańsku. "Wybuch zniszczył pokrywę urządzenia i mężczyźni ukradli z niego pieniądze. Jeden z nich zaczął uciekać, ale po chwili został przez funkcjonariuszy przewrócony na ziemię" - relacjonuje rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski.

"Drugi z nich wsiadł do samochodu i zaczął uciekać. Potrącił czterech funkcjonariuszy oraz swego kompana, który leżał na ziemi. Kierowca został zatrzymany dopiero wtedy, gdy policjanci oddali w kierunku samochodu kilka strzałów" - dodał.

Zaznaczył, że do podobnych kradzieży pieniędzy z bankomatów w ostatnim czasie doszło w Bydgoszczy oraz na zachodzie Polski. "Sposób działania przestępców był taki sam. Detonowali ładunek wybuchowy przymocowany do bankomatu, uszkadzając go i następnie wybierali z urządzenia pieniądze" - powiedział Sokołowski.

Jak dodał, taki sposób działania grup przestępczych jest znany na zachodzie Europy. "Sprawdzamy czy tych kradzieży dokonywały te same osoby. Wiele wskazuje na to, że mogła być to jedna grupa przestępcza. Zatrzymania mężczyzn, którzy zdetonowali ładunek wybuchowy przy bankomacie, są pierwszym tego typu przypadkiem w Polsce" - powiedział Sokołowski.