Dziennik.pl logo

5-latka zatrzymała pociąg, by obudzić pijanego ojca

13 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na szczęście maszynista zobaczył ją i zdążył zahamować. Pięcioletnia dziewczynka, która wracała do domu z pijanym ojcem, postanowiła zatrzymać pociąg, gdy mężczyzna zasnął w krzakach przy torach.

Na urodziny do znajomych w Częstochowie poszli we trójkę: rodzice i ich pięcioletnia córka. Późnym wieczorem ojciec chciał jednak wracać do domu. Zabrał córeczkę ze sobą i poszli. Był jednak tak pijany, że pomylił kierunki. Po dwóch kilometrach marszu, gdy znaleźli się na odludziu, usiadł i zasnął w krzakach, zostawiając córeczkę na pastwę losu.

Dziewczynka była przerażona. Kiedy usłyszała nadjeżdżający pociąg, wyszła na tory i zaczęła machać rączkami. Maszynista zobaczył ją w ostatniej chwili. Zahamował z wielkim trudem. A kiedy wysiadł, osłupiał. Dziecko nic nie mówiło, tylko pokazało mu pijanego ojca, śpiącego w krzakach. Kiedy przyjechali policjanci z alkomatem, okazało się, że mężczyzna ma 2 promile alkoholu.

Policjanci opowiadają, że dziewczynka miała bardzo dużo szczęścia, bo wyszła na tory w miejscu, gdzie pociągi muszą jeździć wolno z powodu złych torów. W innym przypadku, wszystko mogłoby się skończyć tragicznie.

Ojciec dziewczynki odpowie za narażenie jej na niebezpieczeństwo. Może pójść do więzienia na pięć lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj