Dziennik Gazeta Prawana logo

10 lat więzienia za zabicie trzech braci

25 czerwca 2010, 17:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na dziesięć lat więzienia skazał gdyński sąd 20-letniego Sebastiana B. W sierpniu zeszłego roku pijany mężczyzna - który nie miał nawet prawa jazdy - przy prędkości 160 kilometrów na godzinę spowodował wypadek. Zginęło w nim trzech braci w wieku 19, 15 i 9 lat.

Jak poinformował pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, mecenas Wojciech Grodzicki, po odbyciu siedmiu lat kary Sebastian B. będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie. Sąd orzekł wobec niego także 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów, który zacznie obowiązywać w momencie opuszczenia przez oskarżonego zakładu karnego.

Prokurator domagał się kary 12 lat pozbawienia wolności, czyli najwyższego wymiaru w tego typu przestępstwach. Mecenas Grodzicki powiedział, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku rozważy, czy odwoła się od wyroku i wystąpi o zastosowanie wobec oskarżonego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Powiedział, że wyrok powinien mieć przede wszystkim znaczenie prewencyjne, "żeby na przyszłość zapobiec takim zdarzeniom".

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy w Gdyni wskazał na okoliczności obciążające Sebastiana B. Było to prowadzenie pojazdu po wypiciu alkoholu, nieposiadanie prawa jazdy i kilkukrotne przekroczenie dopuszczalnej prędkości.

Do wypadku doszło 29 sierpnia ub. roku w Gdyni-Chylonii. Jadący z prędkością ok. 160 km/h opel omega kierowany przez Sebastiana B. uderzył w bok wyjeżdżającego z podporządkowanej ulicy hyundaia. Jechało nim trzech braci, w wieku 19, 15 i 9 lat. Auto rozpadło się na dwie części. Na miejscu zginął 19-letni kierowca hyundaia i jego 15-letni brat. Najmłodszy chłopiec zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Oskarżony i trzech jadących z nim pasażerów uciekli z miejsca wypadku. Wcześniej brali udział w imprezie z okazji 19. urodzin Sebastiana B. Pili alkohol. Sprawca wypadku po zatrzymaniu przez policję po kilku godzinach miał we krwi 2,2 promila alkoholu.

Oskarżony przyznał się do winy. Nie przyznał się jednak do ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielenia pomocy jego ofiarom. 20-letni Sebastian B. ma podstawowe wykształcenie, nie ma żadnego zawodu i jest na utrzymaniu rodziców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj