Akcja nosi nazwę "Stop POWODZIOM". Owsiak napisał do telewizji publicznej list otwarty, w którym domaga się formalnego wyjaśnienia stanowiska TVP wobec zbiórki na powodzian. Podkreślił w nim, że blisko trzy tygodnie temu WOŚP zwracała się do dyrektora TVP2 o udzielenie medialnego wsparcia dla przedsięwzięć fundacji, w tym także dla tej akcji, a ponownie zwracała się o to we wtorek. Nie otrzymała jednak żadnej odpowiedzi.

Reklama

"Domagam się wyjaśnienia, nie tylko do mojej, ale także do publicznej wiadomości, w jaki sposób Telewizja realizuje swoją misyjną działalność. Zarzucam Państwu brak profesjonalizmu, brak jakiejkolwiek reakcji na naszą propozycję i podejrzewam, że za brakiem tej reakcji stoi kompletne upolitycznienie Telewizji Publicznej" - napisał Owsiak.

Zwrócił się też z apelem do "wszystkich obywateli tego kraju", aby wstrzymali przekazywanie jakichkolwiek opłat na "instytucję, która nie realizuje swoich podstawowych zadań".

Podkreślił, że akcja WOŚP na pewno będzie prowadzona w TVN, TVN24, w Superstacji i bardzo wielu lokalnych, komercyjnych stacjach telewizyjnych i radiowych. "Tym samym funkcję misyjną Telewizji Publicznej przejęły - nie po raz pierwszy - stacje komercyjne" - napisał Owsiak.