Już w tym roku część dyrektorów zleca nauczycielom w ramach dodatkowej godziny poza pensum pracę w świetlicach czy prowadzenie pozalekcyjnych zajęć ze słabiej radzącymi sobie uczniami. Dzięki temu ograniczają liczbę zatrudnionych osób. Od września będzie im jeszcze łatwiej. – 11 nauczycieli ze świetlicy zostanie zastąpionych tymi, którzy pracują już w szkole – mówi Urszula Żyła z Zarządu Szkół i Przedszkoli w Chrzanowie.

Reklama

Nauczyciele protestują nie tylko dlatego, że boją się zwolnień, ale też dlatego, że za dodatkowe godziny nie otrzymują wynagrodzenia. Podają dyrektorów do sądów pracy. Bez skutku. Nawet Sławomir Broniarz, szef ZNP, przypomina, że dodatkowe godziny wprowadzono po to, żeby nie wydłużać pensum z 18 do 22 godzin. Bo wtedy pracę straciłoby 100 tys. nauczycieli.