Tomasz Kozłowski i Grzegorz Majchrzak z IPN wydali w chorzowskim wydawnictwie książkę "Kryptonim 333" - dotyczy ona życia Lecha Wałęsy w okresie internowania - twierdzi tvp.info.Zawarli w niej raporty oficerów BOR, którzy pilnowali Lecha Wałęsy. Z jednej strony były prezydent jest tam przedstawiony jako człowiek, który, jak twierdzi Majrchrzak Z drugiej zaś strony wychodzi przerażający obraz życia codziennego Wałęsy.
Agenci BOR wyliczyli, ile butelek alkoholu wypił były lider Solidarności. – pisali funkcjonariusze. Drwili tez z głodówek. . BOR-owcy oskarżali też Wałęsę o kontrowersyjne wypowiedzi. Miał stwierdzić, że wykorzystują go w . Zdradził też, że nie chciał działać razem z Anną Walentynowicz, bo . Żartował też, że on zostanie prezydentem, a Mazowiecki premierem. - dodawał jedna.
Jak książkę oceniają historycy? Zdaniem profesora Andrzeja Friszke . Zaznacza jednak, że funkcjonariusze mogli dokonać przekłamań, nawet bez złej woli. Oburzony jest za to przyjaciel Wałęsy. – tłumaczy Jerzy Borowczak, poseł PO. - dodaje.
Autorzy odrzucają zarzuty. Z wyjaśnia tvp.info Grzegorz Majchrzak. W dwóch przypisach, które jednak w książce się znalazły, można znaleźć informacje, że w 1970 Wałęsa został zarejestrowany jako TW Bolek. podkreśla.