Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamykanie ust uczonym? Komisja ds. etyki PAN wydała kontrowersyjne zalecenie

12 kwietnia 2018, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pusta sala wykładowa
Pusta sala wykładowa/Shutterstock
Działający przy Polskiej Akademii Nauk Komitet ds. etyki w nauce opublikował stanowisko w sprawie udziału uczonych w debacie politycznej. Przedstawiciele środowisk naukowych interpretują je jako skandaliczną próbę narzucania cenzury i ograniczania swobody wypowiedzi. Przewodniczący Komisji profesor Andrzej Zoll uważa jednak, że kontrowersje wynikają z nieporozumienia.

Polska Akademia Nauk jako korporacja uczonych skupia 350 najbardziej cenionych polskich naukowców, a jej działalność jest finansowana ze środków pochodzących m.in. z budżetu państwa - w kwestii dysponowania nimi Prezes Akademii podlega ministrowi właściwemu do spraw nauki.

Członkowie działającej przy PAN Komisji do spraw etyki w nauce są wybierani spośród kandydatów zgłoszonych przez całe środowisko naukowe i akademickie. Najważniejszym aktem stworzonym przez Komisję jest „Kodeks Etyki Pracownika Naukowego”. Zawiera on zalecenia dotyczące postępowania z danymi naukowymi, procedurami badawczymi, praktykami wydawniczymi, recenzowaniem i opiniowaniem prac. Komisja wyraża także opinie w sprawach dotyczących naruszeń zasad etyki w nauce przez pracowników uczelni, jednostek naukowych Akademii oraz instytutów badawczych, w szczególności w postępowaniach prowadzonych przez komisje dyscyplinarne.

Na swoim ostatnim marcowym posiedzeniu Komisja opracowała stanowisko w sprawie publicznych wystąpień naukowców, które wzbudziło silne kontrowersje wśród jego adresatów. Prośba o upowszechnianie wypracowanych zapisów wśród pracowników uczelni klika dni temu trafiła na biurko prof. dra hab. inż. Jana Szmidta, przewodniczącego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Stamtąd zaś powędrowało dalej - do szefów poszczególnych jednostek naukowych.

O jakie konkretnie przesłanie chodzi? Członkowie PAN-owskiej Komisji ds. etyki w nauce (przewodniczy jej profesor Andrzej Zoll) stwierdzili, że z niepokojem obserwują i nagannie oceniają to, że pracownicy uczelni wykorzystują swój autorytet naukowy w debatach politycznych "w warunkach przekraczających kompetencje osoby wypowiadającej się publicznie". Komisja uznała też, że niestosowne jest podawanie przez tych uczonych swoich afiliacji, czyli informacji o tym, jaką uczelnię reprezentują. Zdaniem członków organizacji "może to prowadzić do kompromitacji nie tylko danej osoby, ale także instytucji, w której pracuje".

- - stwierdza chcąca zachować anonimowość pracownica Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. - - mówi adiunkt.

Poproszony przez nas o komentarz w sprawie profesor Andrzej Zoll zapewnia jednak, że intencje Komisji opracowującej dokument zostały opacznie zrozumiane.

- - stwierdził przewodniczący Komisji ds. etyki w mediach. - - wyjaśnił. 

Przedstawiciele środowisk naukowych, z którymi rozmawialiśmy, nie wydają się jednak przekonani tymi wyjaśnieniami. Szukając możliwych przyczyn, które zadecydowały o wydaniu przez Komisję kontrowersyjnego stanowiska, stwierdzają, że profesora Zolla raczej trudno posądzać o chęć "wyciszenia" głosu liberałów. Ich zdaniem chodzi raczej o zablokowanie udziału w dyskursie publicznym zwolenników środowisk prawicowych. Co ważne: próba wprowadzenia tych ograniczeń bulwersuje zarówno jednych, jak i drugich.  

- mówi Aleksander Temkin, przewodniczący ruchu społecznego i stowarzyszenia Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiejkonstatuje.

W myśl nowych przepisów wybór rektorów będzie bowiem uzależniony od nowego organu - rad uczelni. Będą się one składały nie tylko z przedstawicieli uczelni, ale także ludzi z zewnątrz, z szeroko pojętego otoczenie społeczno-gospodarczego. O składzie rad będą decydowały senaty uczelni, a jej członkowie będą wskazywać kandydatów na rektora. Jednocześnie mają zostać zwiększone kompetencje samych rektorów. Krytycy reformy twierdzą, że jeśli nowe prawo wejdzie w życie, uprawnienia rektora będą porównać do dyktatorskich. Będzie on odpowiedzialny za zarządzanie uczelnią, jej gospodarkę finansową, a także tworzenie struktury organizacyjnej. Szczególny sprzeciw krytyków reformy budzi zapis o tym, że rektor miałby decydować o obsadzie personalnej stanowisk kierowniczych. Podkreślają oni, że zgodnie z wieloletnią tradycją akademicką dziekani byli wyłaniani w drodze wyborów. 

O tym, czy i jaki wpływ na uczestnictwo naukowców będzie miało kontrowersyjne stanowisko Komisji, będzie pewnie można przekonać się już w niedalekiej przyszłości. Na razie wiadomo już na pewno, że zapoznanie z nim pracowników uczelni swoim zalecił swoim podwładnym - dziekanom i kierownikom jednostek organizacyjnych - rektor Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. prof. UW Marcin Pałys. Nie ma jednak informacji o tym, jak będzie to wyglądało w praktyce.

Kilka uczelni wyższych (UMSC z Lublinie, Politechnika Rzeszowska) opublikowało już stanowisko Komisji na swoich stronach internetowych, w zakładkach dla pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Marta Jarosz

Od marca 2011 roku redaktor prowadzący serwis kobieta.dziennik.pl, autorka tekstów o tematyce społeczno-zdrowotnej do „Magazynu DGP”. Równocześnie adiunkt w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, pasjonatka i badaczka języka mediów, zawsze chętna do podejmowania tzw. trudnych tematów. Członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej – sekcja „Język w mediach”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrochę inaczej niż na Zachodzie. Zbadano, jak i jakie pierścionki zaręczynowe kupują Polacy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj