Dzisiejszy numer "Europy" ilustrują prace Ingo Maurera. Ten urodzony w 1932 roku artysta jest dziś jednym z najbardziej znanych designerów. Choć studiował projektowanie graficzne, bardzo szybko postanowił skoncentrować się na projektach lamp i systemów oświetleniowych. W 1960 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, skąd wrócił sześć lat później, będąc pod silnym wpływem pop-artu. Założona przez niego firma Design M, przemianowana potem na przedsiębiorstwo Ingo Maurer, stworzyła wiele innowacyjnych projektów, m.in. system regulowania natężenia światła dotykiem. Znakiem rozpoznawczym Maurera są jednak fantazyjne lampy, na czele ze słynną "Lucellino", czyli żarówką okoloną gęsimi piórami układającymi się w anielskie skrzydła. Wzornictwo Maurera ma swoje charakterystyczne cechy - przede wszystkim ogromne żarówki, hołd dla wynalazcy Tomasza Edisona, oraz kiczowatą stylistykę. Od lat 90. artysta koncentruje się głównie na projektowaniu oświetlenia publicznych przestrzeni. W 1994 roku wraz z Ronem Aradem zaprojektował oświetlenie opery w Tel Awiwie. W 1999 roku przygotował system oświetleniowy monachijskiej stacji metra Westfriedhof. Prace przedstawiamy dzięki uprzejmości Cooper-Hewitt National Design Museum w Nowym Jorku. Do 16 lutego dzieła Maurera można oglądać w Galerii 2 stołecznego Centrum Sztuki Współczesnej.