Chwile grozy przeżyli pasażerowie i pilot śmigłowca, który miał awarię w powietrzu. Prywatny helikopter lądował awaryjnie w ogródku posesji w Dzięgielowie na Śląsku Cieszyńskim. Jedna osoba jest ranna i trafiła do szpitala.
Ranny to został pasażer śmigłowca. Prócz niego w helikopterze był jego 16-letni syn oraz pilot. Oni wyszli z wypadku bez szwanku - poinformowali strażacy z komendy powiatowej w Ustroniu.
Helikopter ma uszkodzone podwozie i śmigło. Lądując awaryjnie w przydomowym ogródku, maszyna uszkodziła także dach domu, ogrodzenie i samochód.
Strażacy zabezpieczyli miejsce wypadku do czasu przyjazdu komisji lotniczej, która ustali przyczynę awarii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl