Każdy kierowca zna to na pamięć. Między samochody stojące na czerwonym świetle wpada brygada usługodawców, którzy, czy tego chcemy, czy nie, zaczynają myć szyby. Potem oczywiście domagają się pieniędzy. Wydawało się, że nic z tą plagą nie da się zrobić. Ale w Szczecinie wystarczył jeden wyrok, by wyczyścić ulice z czyścicieli.
Wieść o 200-złotowej grzywnie, na jaką szczeciński sąd skazał jednego z czyścicieli, rozniosła się po mieście lotem błyskawicy. I według reportera RMF, wywarła piorunujący efekt. Zmywacze znikli!
Mężczyzna dostał grzywnę, bo nie pomagały upomnienia. W końcu policjanci go zatrzymali, a sąd wydał wyrok w przyspieszonym trybie.
Zarabiający na myciu szyb nie tylko denerwują kierowców. Policja alarmuje, że są też poważnym zagrożeniem na drodze. I zapowiada, że będzie ścigać czyścicieli z całą surowością.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl