Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera z fałszywymi dyplomami. W tle nazwiska najbardziej znanych polskich piłkarzy

28 lipca 2021, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
studia
<p>Studia</p>/ShutterStock
Prokuratura w Gdańsku prowadzi śledztwo ws. handlu podrabianymi dyplomami studiów, a główny podejrzany, naukowiec Zbigniew D. przyznał się do winy. W jego telefonie odnaleziono zdjęcia dyplomów, wystawionych na nazwiska czołowych polskich piłkarzy - poinformował portal Onet.pl.

Jak donosi Onet.pl, związany ze światem sportu naukowiec dr hab. Zbigniew D. wpadł przez przypadek. - napisano.

Portal przekazał, że Zbigniew D. był kanclerzem prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi. Z tą szkołą są także związani najbliżsi dr. D. - podkreślono. Zaznaczono, że Zbigniew D. jest człowiekiem znanym w Łodzi i zapalonym kibicem piłkarskim. - poinformował Onet.pl.

Zasadzka

Portal podkreślił, że Zbigniew D. został przyłapany na gorącym uczynku. Policja wraz z absolwentką uczelni, która miała otrzymać od doktora propozycję otrzymania dyplomu bez konieczności uczęszczania na zajęcia lub zdawania egzaminu, zorganizowała zasadzkę na podejrzanego.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, .

Prokuratura postawiła Zbigniewowi D. zarzut wzięcia łapówki w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Może mu za to grozić do 8 lat więzienia.

Wynik przeszukania telefonu

Onet.pl zaznaczył, że policja przeszukując telefon Zbigniewa D., znalazła korespondencję doktora ze znanymi sportowcami i ich rodzinami o wszelkiego rodzaju dyplomach wystawianiu fałszywych świadectw i dyplomów.

- napisał portal.

Menadżerka Lewandowskich Monika Bondarowicz powiedziała Onetowi, że "ani Robert Lewandowski, ani Anna Lewandowska nie mają żadnej wiedzy na temat postępowania prokuratorskiego". "napisała Bondarowicz.

- przekazano. Onet.pl ustalił, że w materiałach znalezionych u Zbigniewa D. jest również jego korespondencja z dziennikarzem sportowym Mateuszem Borkiem.

Dotąd bez przesłuchań, jest reakcja MEiN

Portal informuje, że

Śledztwo gdańskiej prokuratury i tamtejszej Komendy Wojewódzkiej Policji zostało niedawno przedłużone do końca października br.

Ministerstwo Edukacji i Nauki zwróci się z pismem do rektora Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi o wyjaśnienie sprawy oraz z przypomnieniem, że w gestii rektora leży powinność unieważnienia tych dyplomów, które zostały pozyskane w nieuczciwy sposób, z naruszeniem reguł i zasad - zapowiedział wiceszef MEiN Włodzimierz Bernacki. 

Jak zaznaczył, "wydawanie dyplomów leży w gestii uczelni". - dodał wiceminister. Bernacki podkreślił, że.

Sprostowanie

"Afera: Naukowiec oskarżony o wystawianie fałszywych dyplomów. W tle nazwiska czołowych piłkarzy" zawiera nieprawdziwe informacje odnoszące się do Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi. Nieprawdą jest jakoby jakikolwiek dyplom ukończenia Uczelni Nauk Społecznych został sfałszowany lub sprzedany przez Zbigniewa D., jak i innych pracowników. Nieprawdą jest również jakoby Zbigniew D. pełnił kiedykolwiek funkcję kanclerza uczelni.

Uczelnia Nauk Społecznych w Łodzi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj