Dziennik Gazeta Prawana logo

Tu Sharon Stone i Dalajlama poznawali Polskę

2 sierpnia 2009, 22:15
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tu Sharon Stone i Dalajlama poznawali Polskę
Tu Sharon Stone i Dalajlama poznawali Polskę/Inne
Księgi pamiątkowe Muzeum Powstania Warszawskiego. Sąsiadują w nich wpisy młodych i starych, ludzi znanych z pierwszych stron gazet oraz tych nieznanych nikomu. Jest i Dalajlama XIV, i aktorka Sharon Stone. Jest też i były żołnierz Wehrmahtu, a zarazem były prezydent Niemiec Richard von Weizsaecker.

O pierwszym wpisie do ksiąg zadecydował przypadek. Pięć lat temu podczas uroczystości otwarcia muzeum obecni byli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, wśród nich ówczesny premier .

"Premier Belka nie mógł zostać do końca uroczystości, gdyż wypadło mu jakieś inne ważne spotkanie" - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum. "Wychodząc, wpisał się do księgi i w ten sposób stał się pierwszą osobą w naszej księdze pamiątkowej".

>>> Pięć lat warszawskich emocji

"Życzę, aby Muzeum Powstania Warszawskiego stało się chlubą Warszawy i jej mieszkańców, a dla naszych gości stało się miejscem najlepszych lekcji historii Polski i Europy" - napisał Marek Belka.

W pierwszej z ksiąg wiele jest wpisów Dedykacje są bardzo osobiste. Nic dziwnego, zrobili je bowiem ludzie, którzy tamte zdarzenia rozpamiętywali przez całe życie. Częstymi zwrotami, jakie się w nich przewijają, są: "byłam tam", "walczyłem", "widzieliśmy", "przeżyliśmy", "pamiętamy". Niekiedy ludzie zapisywali fragmenty powstańczych przeżyć, własnych lub usłyszanych z opowieści swoich bliskich lub znajomych.

Szczególną wagę ma wpis : "Jestem szczęśliwy, że u schyłku mego życia powstała instytucja, której celem jest utrwalenie najbardziej znaczącego ogniwa w łańcuchu doświadczeń mego pokolenia" - pisał Jeziorański. "Muzeum to chyba najlepsza forma upamiętnienia historii - jakby trójwymiarowa w porównaniu ze słowem żywym albo pisanym. Muzeum nie tylko opisuje, lecz także pokazuje strzępy i ślady przeszłości, zbliżając ją współczesnym".

Nie był on jednak pierwszym powstańcem, który złożył swój wpis w księdze pamiątkowej muzeum.

"Ten Piękny Podarunek Pana Prezydenta będziemy pamiętać do końca naszego życia" - tak brzmi pierwszy wpis powstańca, którym był . Podziękowania dla Lecha Kaczyńskiego, który w 2004 r. był prezydentem stolicy i doprowadził do utworzenia muzeum, są częstym motywem wśród dedykacji osób pamiętających czasy powstania.

czytaj dalej

Osobną grupę stanowią wpisy złożone przez . Wpisy ważnych polityków, w szczególności głów państw odwiedzających muzeum w trakcie oficjalnych wizyt w naszym kraju, nie są spontaniczne. Z reguły ich treść jest wcześniej uzgadniana przez obie strony w protokole dyplomatycznym. Czasami bywa jednak inaczej.

"Nieraz po wpływem emocji politycy zmieniali wcześniej ustaloną dedykację" - opowiada Jan Ołdakowski. "Dzieje się tak wówczas, gdy nasza ekspozycja wywarła na kimś szczególne wrażenie. Można wtedy zobaczyć, jak ktoś z otoczenia ważnej osobistości dyskretnie notuje nową wersję wpisu. Taka sytuacja miała miejsce m.in. podczas wizyty podczas obchodów 65. rocznicy wybuchu powstania w getcie, które odbyły się w zeszłym roku" - dodał dyrektor.

>>> "Powstańcami zostali na całe życie"

"Polskie Powstanie i Żydowskie Powstanie to szczyty bohaterstwa, wyższe niż każda góra, wysokie jak nadzieja ludzka, której nie można zniszczyć. Tu można pisać tylko łzami" - zapisał wówczas przywódca państwa żydowskiego.

Wpisy innych światowych sław nie są już tak wzniosłe: "Spędziłam tu wspaniale czas, ucząc się historii Polski! Dziękuję za to, że mogłam tu być" - napisała .

Ostatnią osobistością, która jak do tej pory złożyła swój hołd dla powstańcom w księdze pamiątkowej, jest .

Obok słów znanych osób w księgach znajdują się wpisy zwykłych ludzi, niektóre z nich są bardzo wzruszające. "Dziękuję za moją pierwszą lekcję historii. pisane niewprawną ręką sąsiaduje z dedykacjami ludzi w jesieni życia. Z reguły starsi ludzie wpisują się z pietyzmem. Wpisy młodych natomiast składają się zwykle z kilku słów, np.: "Było OK!", "Fajnie tu" i podobnych.

czytaj dalej

W księgach pamiątkowych znajdują się także słowa napisane przez niemieckich gości muzeum. Pierwszym Niemcem, jaki złożył swój wpis do księgi pamiątkowej, był

"Dla Niemców powstanie jest trudnym tematem" - mówi dyrektor Ołdakowski. "Szczególnie zapadła mi w pamięć wizyta . Gdy oprowadzałem go po naszej ekspozycji, zauważyłem, że on - niegdyś żołnierz Wehrmachtu - czuł współodpowiedzialność za tamte wydarzenia."

"Wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego jest dla Niemca wstrząsającym, ale koniecznym doświadczeniem" - napisał w księdze pamiątkowej były prezydent RFN podczas odwiedzin placówki 5 marca 2007 r. "Musimy i chcemy jak najlepiej nauczyć się rozumieć historię naszych sąsiadów".

>>> Godzina "W" - Warszawa wstrzymała oddech

Według Ołdakowskiego taka postawa nie jest wśród Niemców, szczególnie młodych, rzeczą powszechną. I nie wynika to z ich złej woli, raczej z niewiedzy. W niemieckich szkołach nie podaje im się zbyt wielu szczegółów o tym, co działo się podczas okupacji w stolicy Polski.

"Z reguły " - mówi Ołdakowski. "Mają poczucie, iż wiedzą o zbrodniach niemieckich podczas wojny. Tutaj natomiast trafiają na miejsce, które niby przypomina im to po raz kolejny, jednak podając nowe i nieznane wcześniej fakty."

Pierwsza z ksiąg znajduje się w muzealnej czytelni. Ponadto przy wejściu do muzeum przez cały czas wystawiona jest ostatnia z ksiąg, do której wpisu może dokonać każdy, kto zwiedzi Muzeum Powstania Warszawskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj