Mężczyzna na widok policjantów ruszył w ich kierunku, wykonując cios w powietrzu. Funkcjonariusze kilkukrotnie wydali polecenie odłożenia niebezpiecznego przedmiotu, ale ten wciąż szedł z siekierą w ich kierunku. Po chwili odłożył przedmiot na podłogę. Okazało się, że jest to 50-letni obywatel Ukrainy - podała oficer prasowa gdyńskiej policji podkom. Jolanta Grunert.
Wyjaśniła, że do zdarzenia doszło w ubiegłą środę ok. godz. 23.00 w opuszczonym budynku przy ul. Kopernika w Gdyni. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że w budynku może dochodzić do kradzieży metalowych elementów. - Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce usłyszeli dźwięk stuknięcia, dźwięk elektronarzędzi oraz zauważyli odbijające się światło latarki. Po wejściu do wewnątrz budynku słychać było odgłosy tłuczenia kafli, w związku z powyższym mundurowi weszli do tego pomieszczenia - relacjonowała policjantka.
"Zarzut czynnej napaści"
Policjanci zatrzymali mężczyznę i przewieźli go do policyjnej celi. - Usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych, za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10 - podała oficer gdyńskiej komendy.
Podkom. Grunert dodała, że 50-latek przyznał się, że za pomocą elektronarzędzi chciał ukraść elementy metalowe, które pozostały w opuszczonym budynku.
W ubiegły piątek decyzją sądu mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.