Dziennik Gazeta Prawana logo

Tego dnia "dziwnie się zachowywał", potem zaatakował psycholog. Kolejny rok więzienia dla Kajetana P.

29 sierpnia 2022, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Areszt Śledczy Warszawa Mokotów Rakowiecka więzienie Warszawa-Mokotów
<p>Areszt Śledczy Warszawa-Mokotów</p>/Mariusz Nowik / dziennik.pl
Na rok więzienia za napaść na psycholog został skazany Kajetan P., zabójca nauczycielki języka włoskiego. Jak przekazał prokurator Marek Skrzetuski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, tym razem biegli stwierdzili, że w momencie popełniania czynu sprawca był poczytalny.

Sprawę ataku na psycholog w areszcie śledczym rozpatrywał Sąd Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa.

- powiedział prokurator Marek Skrzetuski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Według ustalonego przebiegu zdarzeń około godz. 9 tego dnia Kajetan P. miał być poddawany kolejnym badaniom lekarskim. Z relacji personelu medycznego wynika, że był roztargniony i dziwnie się zachowywał. Podczas opuszczania celi nr 15 w bloku E2 przez personel medyczny, Kajetan P. zaatakował psycholog, którą chwycił za szyję i zaczął dusić. Świadkami zdarzenia było trzech psychiatrów, dwie pielęgniarki i oddziałowy. Zdarzenie zostało także zarejestrowane przez kamerę monitoringu.

"Napaść na funkcjonariusza publicznego"

-  - powiedział prokurator Marek Skrzetuski.

Początkowo były wątpliwości co do poczytalności oskarżonego, dlatego sąd zdecydował o powołaniu biegłych. -  - podkreślił Skrzetuski. Proces toczył się z wyłączeniem jawności. W czwartek Sąd Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa orzekł karę roku pozbawienia wolności.

Zabójstwo lektorki i atak na policjanta

W poprzednich sprawach - zabójstwa lektorki języka włoskiego i ataku na policjanta - wobec P. orzeczono karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności, pomimo tego, że oskarżony miał - jak wynika z opinii biegłych - w chwili popełniania obu czynów ograniczoną poczytalność. Kajetan P. ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Jednocześnie zarówno obrona, jak i prokuratura odwołały się do Sądu Apelacyjnego.

W lutym 2016 roku Kajetan P. przyszedł na lekcję do mieszkającej na Woli lektorki. Zabił ją, odciął jej głowę i w torbie przetransportował zwłoki do wynajmowanego przez niego mieszkania. Podpalił lokal i uciekł z Polski. Szczątki kobiety w torbie odnaleźli strażacy, wezwani na akcję gaśniczą.

Kajetan P. ma też na swoim koncie ma spektakularną ucieczkę na Maltę, skąd chciał zbiec do Afryki. Odpowiadał również za napaść na policjanta, który - po zatrzymaniu Kajetana P. na Malcie - konwojował go do Polski.

Luiza Łuniewska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj