Prof. Norman Davies podkreśla w rozmowie z "Polską The Times", że los Polski nie spędzał snu z powiek przywódców państw alianckich, choć coś innego można było wysnuć z ich publicznie wygłaszanych deklaracji. - Polska nie była priorytetem dla Churchilla - to oczywiste. Po pierwsze, stał on na czele wielkiego imperium i myślał przede wszystkim o nim. Po drugie jego pozycja w wielkiej trójce stopniowo słabła - wylicza historyk. Uwagi na Polskę też specjalnie nie zwracał prezydent USA Franklin Delano Roosevelt, którego zajmowała wojna z Japonią. To w niej potrzebował wsparcia Sowietów.

Plan na Polskę miał za to Stalin, który początkowo - jak mówi Davies - widział ją wśród republik sowieckich. - W trakcie wojny natomiast Stalin zmienił swoje podejście do Polski. Najpierw zlikwidował przedwojenną polską partię komunistyczną, a dopiero w 1942 r. zaczął tworzyć nową - przypominał. Już po Powstaniu Warszawskim, na konferencji w Jałcie wyraził zgodę na utworzenie odrębnego, ale zależnego od ZSRS państwa polskiego. 

- To była prawdziwa ówczesna gra geopolityczna. Polska była w niej tylko pionkiem - podsumowuje Davies. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Największe błędy przywódców Powstania. Ocena historyków >>>

ZOBACZ TAKŻE: "Powstanie Warszawskie najkrwawszym zrywem" >>>