Jednym z cichociemnych był mieszkający obecnie na Śląsku kapitan Aleksander Tarnawski, pseudonim Upłaz. Służył w Szkocji w polskiej dywizji pancernej. Jak mówi, został cichociemnym, bo miał już dość bezczynności w garnizonie. Wkrótce po tej decyzji Tarnawski trafił do Londynu, gdzie przeszedł szkolenie, które obejmowało nie tylko skoki spadochronowe, ale też przygotowanie fizyczne, informacje o sytuacji w Polsce i zasady konspiracji.

Pierwsi cichociemni zostali zrzuceni w nocy z 15 na 16 lutego 1941 roku w okolicy Dębowca na Górnym Śląsku, wówczas wcielonego do III Rzeszy. Pierwszy skok na tereny okupowane w Polsce miał dać nadzieję na wsparcie walczących w kraju rodaków.

Dziś w Dębowcu z okazji 75. rocznicy pierwszego zrzutu cichociemnych od godz. 10 trwają uroczystości. W tamtejszym gimnazjum można było zwiedzić wystawę militarną, a także zobaczyć, jak prawidłowo składa się spadochron. O godz. 13 natomiast rozpoczęły się oficjalne uroczystości przy pomniku - głazie cichociemnych. W uroczystościach ma wziąć udział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.