Jak pisze portal wirtualnemedia.pl o komunikaty na "pasku" w TVP Info podczas posiedzenia senackiej komisji kultury i środków publicznych zapytała go m.n. senator PO Barbara Zdrojewska. Przypomniała, że w programie "Nie da się ukryć" materiał o kontrmanifestacji w czasie miesięcznicy smoleńskiej 10 lipca br. zapowiedziano stwierdzeniem: "Barbarzyńcy znów próbowali zakłócić modlitwę za ofiary katastrofy".

- Nobody’s perfect. Nadgorliwość jest niekiedy gorsza od faszyzmu. Nie popieram niektórych brzmień "pasków" ale w natłoku, ferworze pracy na żywo niekiedy popełniane są błędy – odpowiedział Kurski.

Dodał, że stara się "karać za błędy które są świadome albo wynikają z dezynwoltury czy głupoty". - Pasek o barbarzyńcach dopuszczam jako czyjś cytat czy opinię, natomiast jako informację uważam za nadużycie. Ale zdecydowaną większość pasków uważam za trafną - stwierdził.

- Nie uważam "pasków" w TVP Info za propagandę. Jeśli zdarzają się takie, które nie powinny się zdarzyć, są one wyjątkiem potwierdzającym regułę rzetelnego standardu telewizji publicznej. Za te, które uda się wykazać jako nieprofesjonalne czy nacechowane błędami merytorycznymi, wyciągamy konsekwencje - dodał prezes TVP.

Pytany o tekst opublikowany na portalu tvp.info wytykający strajkującym lekarzom rezydentom rzekome wyjazdy na zagraniczne wycieczki i jedzenie kanapek z kawiorem i zawieszenie jego autora Ziemowita Kossakowskiego, powiedział, że osobiście o tym zadecydował. Dopytywany dlaczego zawieszeni nie zostali również wydawca portalu Tomasz Owsiński oraz szef portalu Samuel Pereira, powiedział, że w postępowaniu wewnętrznym ustalono, że zawinił tylko Kossakowski.

Senatorowie zwrócili uwagę, że za prezesury Kurskiego odeszli znani prezenterzy i gwiazdy TVP m.in. Maciej Orłoś, Robert Makłowicz, czy Beata Tadla. - Jedne gwiazdy odchodzą, drugie przychodzą. Gdzie jest dzisiaj Pan Orłoś? Kto dzisiaj słyszał o pani Tadli? Bez telewizji publicznej niektórzy ludzie nie istnieją - stwierdził.