Flis swoją prognozę sporządził w oparciu o sondaże z zeszłego tygodnia. Średnie wynikające z nich poparcie dla PiS wynosi 29 proc., dla PO - 28 proc. 10 proc. badanych chce głosować na SLD, 5 proc. - na PSL. Pozostałe ugrupowania - koalicja Europa Plus - Twój Ruch, Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska - znalazły się pod progiem wyborczym.

Według Flisa wyścig między PO i PiS będzie wyrównany. Różnica jednego mandatu mieści się w granicach błędu sondażowego. - To symboliczne prowadzenie w wyścigu może oznaczać, że zwycięstwo PiS jest niepewne - przyznaje dr Flis.

PO zyskała tez na kryzysie rosyjsko-ukraińskim, który zaskoczył PiS. - Jak przychodzi kryzys, to wyborcy wracają pod skrzydła rządzących - tłumaczy Flis w "Wyborczej".