Ja bym sobie nie życzył wojsk niemieckich na polskim terytorium, bo to musi przynajmniej siedem pokoleń minąć, zanim to będzie dopuszczalne - mówił Jarosław Kaczyński. Radosław Sikorski szybko uświadomił prezesa PiS, że Niemcy są naszymi sojusznikami i żołnierze zza zachodniej granicy już służą w Bydgoszczy i w Szczecinie.

Postanowiliśmy to sprawdzić. Okazuje się, że niemieckie wojsko rzeczywiście już tu jest. Dokładnie w liczbie 70 żołnierzy. A poza Niemcami w Polsce służą też przedstawiciele innych krajów.

– Na terenie Polski służbę pełni aktualnie prawie 200 przedstawicieli różnych państw – dowiedzieliśmy się od ppłk Sławomira Ratyńskiego z zespołu prasowego Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Wspomniani już Niemcy stanowią najliczniejszą grupę obcokrajowców w wojskowych mundurach. Oprócz nich na terenie kraju znajduje się także 20 Duńczyków, 15 Francuzów i 14 Amerykanów. Reszta nacji reprezentowana jest przez personel wojskowy w sile poniżej dziesięciu żołnierzy, a więc Czesi i Hiszpanie przysłali do nas po dziewięciu, Słowacy ośmiu, a Węgrzy sześciu.

Wśród obcokrajowców znajduje się także po dwóch Norwegów i Kanadyjczyków. Łącznie w Polsce znajdują się żołnierze należący do 22 nacji.

Obecność obcokrajowców podyktowana jest przede wszystkim członkostwem w Sojuszu Północnoatlantyckim. Z tego względu żołnierze o różnych stopniach pełnią służbę głównie w strukturach NATO na terenie Polski. Najwięcej z nich znajduje się w Dowództwie Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód Szczecinie.

Silna reprezentacja znajduje się także w Bydgoszczy, a konkretnie w Centrum Szkolenia Sił Połączonych Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, 3. batalionie łączności w Bydgoszczy i Centrum Eksperckim Policji Wojskowych NATO. 

- Do tego dochodzi jeszcze stała obecność żołnierzy USA w Łasku oraz żołnierze przebywający na terenie RP w ramach wymiany edukacyjnej i szkoleń – mówi ppłk Ratyński. Jednak ze względu na ich czasowy pobyt w Polsce nie zostali uwzględnieni w przesłanych do nas statystykach.