W swojej przemowie podczas dorocznych Dożynek Jasnogórskich prezydent Andrzej Duda apelował: "Niech nikt nie waży się niczego nam dyktować, mówić nam, co możemy, a co nie możemy". Dodał, że to "my decydujemy, tu w naszym kraju, co jest sprawiedliwe, i co niesprawiedliwe, i co wymaga zmiany, a co może pozostać".

Zdaniem prof. Staniszkis prezydent Duda lubi deklamować, ale odpowiada za zniszczenie demokracji.

- Kiedyś będzie na pewno odpowiadał za to - powiedziała w TVN24. Pytana o to, czy Andrzej Duda będzie kandydatem PiS w kolejnych wyborach prezydenckich, odpowiedziała, że niekoniecznie.

- Wszystko zrobił. Sądy są upartyjnione, trójpodział władz jest zakłócony. Myślę, że w tej chwili nie będą posuwać się dalej. Duda wykonał swoje zdanie i być może okaże się już niepotrzebny - mówiła.

Staniszkis skrytykowała działania obecnych władz. - Politycy zachodni, ale także wschodni są zszokowani tym, co się dzieje w Polsce. Ci, którzy są starsi, rozpoznają te elementy bolszewickie i wschodniość tego wszystkiego - mówiła.

Stwierdziła, że "to, co się dzieje w Polsce jest szokiem dla całego świata". Według Jadwigi Staniszkis obecna władza łączy bolszewizm w antykomunizmem. - Bolszewizm to przekonanie, że wystarczy wola, a nie prawo. A antykomunizm to po prostu mówią, że nie podoba nam się ten czy inny polityk, ale mają mentalność bolszewicką - stwierdziła.

Jej zdaniem na prezydenta mógłby kandydować Robert Biedroń. - Jest świetnym prezydentem Słupska, zrobił tam mnóstwo sensownych posunięć. Oczywiście ma charakter, moim zdaniem ludzie powinni to docenić - powiedziała. Jej zdaniem byłby lepszym kandydatem na prezydenta niż Donald Tusk.

- Myślę, że Donald Tusk był na zbyt wielu stanowiskach. Biedroń ma charakter, podniósł się z płaczu. Uśmiecha się teraz. Osobowość jest kluczowa w polityce - powiedziała.