Celem miały być strategiczne obiekty przemysłowe i administracyjne, a także rozmieszczanie kolejnych grup, które miały zajmować się podobną działalnością.

W czasie zatrzymania skonfiskowano dwa granaty, broń, kilka ładunków wybuchowów wypełnionych trotylem oraz gwoździami i innymi odłamkami, a także koktajle Mołotowa oraz odzież wojskową. 

Trzema dywersantami kierował 39-letni mężczyzna, który wcześniej współpracował z separatystami z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Zajmował m.in. budynki użyteczności publicznej i atakował wojskowych. Instrukcje dotyczące dywersji mężczyźni mieli otrzymywać także ze Wschodu. 

Tymczasem w Zagłębiu Donieckim nadal dochodzi do walk. Minionej doby zginęło dwóch wojskowych. Oprócz lotniska w Doniecku, boje toczą się też o posterunek w obwodzie ługańskim. Ukraińcy są tam otoczeni, ale istnieje możliwość dowiezienia amunicji i jedzenia oraz wywiezienia rannych.