Miedwiediew przypomina wydarzenia ostatnich 12 miesięcy, zwracając uwagę na: kryzys gospodarczy, wzrost nastrojów nacjonalistycznych i działania zbrojne w Donbasie.

- Tylko rok i z tego bliskiego nam kraju, z którym przyjaźniliśmy się, handlowaliśmy i do którego jeździliśmy wypoczywać, zostały tylko wspomnienia - stwierdza rosyjski premier. 

Dalej podsumowuje przeszłość Rosji i Ukrainy, podkreślając że oba kraje łączy tysiąc lat wspólnej historii, religii i kultury. Zarzuca przy tym Ukraińcom próby fałszowania tej najstarszej historii, ale również odrzucania tej nowszej, w której Ukraina rozwijała się dzięki pomocy Rosji. 

Dmitrij Miedwiediew w autorskim tekście, przypomina rosyjski punkt widzenia na kryzys ukraiński. Powtarza, że Ukraińcom z Rosją byłoby lepiej, bo w Unii Europejskiej nikt na nich nie czeka. Odwołując się do gospodarczego pragmatyzmu, rosyjski premier liczy, że w przyszłości uda się odbudować dobre kontakty Moskwy z Kijowem.