Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 48,42 USD, po zwyżce o 76 centów, czyli 1,6 proc.

Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 66 centów do 50,61 USD za baryłkę.

Arabia Saudyjska ogłosiła w poniedziałek, że jednostki katarskie zostaną wykluczone z koalicji walczącej z ekstremistami w Jemenie. W poniedziałek Rijad zerwał stosunki dyplomatyczne i konsularne z Katarem w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu.

W ślad za Arabią Saudyjską stosunki dyplomatyczne z Katarem zerwały też Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn.

Krok ten jest konsekwencją domniemanego ataku katarskich hakerów na tamtejszą agencję prasową, która opublikowała szereg kontrowersyjnych komentarzy emira Kataru nt. Iranu, Izraela oraz innych państw regionu.

Oburzone tymi komentarzami państwa sąsiadujące z Katarem zablokowały nadawanie mediów, w tym telewizji Al-Jazeera emitującej swe programy ze stolicy Kataru, Dohy.

Bogaty w surowce energetyczne Katar jest jednym z najbogatszych krajów na świecie.

W tym momencie jest jakieś ryzyko związane z Katarem - mówi Daniel Hynes, analityk Australia & New Zealand Banking Group Ltd.

Ale jak pokazują ostatnie miesiące ryzyka geopolityczne nie mają już takiego wpływu na rynki i nie spodziewam się na giełdach ropy dużych zmian - dodaje.

Tymczasem kraje zrzeszone w OPEC oraz pozostali główni producenci ropy zgodzili się pod koniec maja na wydłużenie cięć wydobycia ropy naftowej o 9 miesięcy, począwszy od lipca 2017 r. Cięcia zostały utrzymane na obecnym poziomie, czyli 1,8 mln baryłek dziennie.

Porozumienie nie obejmie Libii i Nigerii, które nie będą musiały ograniczać wydobycia, a także Iranu, który może nawet zwiększyć produkcję swojej ropy do 3,8 mln b/d.

W styczniu kraje OPEC rozpoczęły ograniczenia wydobycia ropy w ramach kartelu do 32,5 mln baryłek dziennie (b/d), czyli o 1,2 mln b/d. Państwa niezrzeszone w OPEC zgodziły się na ograniczenie produkcji ropy o 600 tys. baryłek dziennie, z czego Rosja o 300 tys. b/d. To porozumienie miało obowiązywać do końca czerwca.

W piątek ropa w USA staniała o 70 centów do 47,66 USD za baryłkę.

W ubiegłym tygodniu ceny ropy w USA spadły o 4,3 proc.

Mogą być problemy

Jak podkreśla Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych, niestety istnieje zagrożenie dotyczące płynności dostaw katarskiego LNG do Polski. W przypadku zablokowania dostępu do kanału Sueskiego, tankowce mogą mieć opóźnienia, jeśli transport będzie przebiegał innym szlakiem. - Droga zdecydowanie się wydłuży, co wpłynie na zmniejszenie opłacalności dostaw dla karskiego dostawcy – mówi nam Sikora.

Jego zdaniem PGNiG, który odbiera LNG od Quatargas nie poniesie większych kosztów związanych ewentualnym wydłużeniem się szlaku dostawy, ze względu na obowiązujące zapisy umowy między przedsiębiorcami.  - Na razie spokojnie powinniśmy przyglądać się całej sytuacji jednak nie wykluczone że firmy katarskie będą szukać innych rozwiązań by eksport gazu był opłacalny – zaznacza prezes ISE.

"Póki co jesteśmy bezpieczni"

W ocenie Janusza Steinhoffa, wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, póki co nic nie wskazuje na to, że nasze bezpieczeństwo energetyczne może być zagrożone. Podpisany przez PGNiG kontrakt z Katarem na dostawę LNG jest w mocy, więc można egzekwować jego realizację. Z tego kierunku do gazoportu w Świnoujściu dostarczanych jest rocznie. Dostawy mają się zwiększyć od przyszłego roku.

Jeśli jednak państwa arabskie zablokują Katarowi dostęp do Kanału Sueskiego, może powstać poważny problem.  - Nie wiem jaką inna drogą tankowce mogłyby się przedostać do Europy jeśli nie kanałem Sueskim, zwłaszcza że są to duże gazowce – mówi Steinhoff. Jego zdaniem, bark dostępu do morskiej infrastruktury bez wątpienia pogorszy ekonomię Kataru. - Uważam, że powinniśmy jednak poczekać spokojnie na rozwój sytuacji – dodaje były wicepremier.

W jego ocenie, polskie MSZ oraz resorty spraw zagranicznych państw europejskich powinny odnieść się do decyzji krajów arabskich. Jak dodaje Steinhoff, ważne będzie także stanowisko Komisji Europejskiej, które będzie wypadkową stanowisk innych krajów członkowskich.  - Mam nadzieję, że decyzja podjęta przez kraje arabskie jest uzasadniona i przemyślana, zapewne została podjęta w oparciu o wiele analiz – zaznacza. Dla byłego wicepremiera, największym zaskoczeniem było wykluczenie Kataru z koalicji państw zwalczających ekstremistów w Jemenie.

Czy finansujemy terrorystów?

Politycy Kukiz'15 zwrócili się do MSZ o odpowiedź na pytanie, czy w związku z tym, że Polska ma kontrakty z Katarem na dostawy gazu do terminalu LNG w Świnoujściu, polscy podatnicy nie finansują w tym momencie działalności terrorystycznej.

- Dzisiaj stosunki dyplomatyczne z Katarem wypowiedziały: Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Jemen, Bahrajn i inne państwa. Wypowiedziały z tego powodu, że Katar podobno finansuje Państwo Islamskie (IS) i jego działalność terrorystyczną. Polska ma podpisane w wyniku działań Platformy Obywatelskiej kontrakty na dostawy gazu do Świnoujścia z Kataru od 2014 do 2034 roku na 20 lat - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu, polityk Kukiz'15 Stanisław Tyszka.

W związku z tym - dodał Tyszka - Kukiz'15 chce uzyskać od ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego odpowiedź na pytanie, "czy polscy podatnicy, polskie państwo nie finansuje w tym momencie działalności terrorystycznej".

Tyszka zaznaczył, że kolejną kwestią jest sprawa dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. - I tego, czy ten kontrakt będzie zagrożony ze względu na ewentualną blokadę morską dostaw gazu, które płyną gazowcami do Świnoujścia - dodał polityk Kukiz'15.

Jego zdaniem, sytuacja jest bardzo poważna, bo - jak zaznaczył - Polska przez lata starała się zdywersyfikować źródła dostaw gazu, a obecnie uprzywilejowaną pozycję mogą zyskać Rosja i Stany Zjednoczone.

- Dlatego oczekujemy natychmiastowej reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego i pani premier Beatę Szydło - podkreślił Tyszka.

Kukiz'15 oczekuje również zbadania tego - mówił polityk Kukiz'15 - jak wyglądało podpisywanie kontraktu z Katarem i czy była świadomość "niebezpieczeństw, które się z tym wiązały".

Na mocy długoterminowego, dwudziestoletniego kontraktu polskiej spółki z Qatargas z 2009 r., od połowy 2014 r. PGNiG miało odbierać w świnoujskim terminalu LNG 1,5 mld m sześc. gazu rocznie. Jednak ze względu na opóźnienie w budowie terminala, pierwszy gazowiec z paliwem z kontraktu wpłynął do Świnoujścia dopiero w połowie czerwca 2016 r.

W połowie marca PGNiG poinformowało o zawarciu dodatkowej umowy z Qatar Liquefied Gas Company Limited (Qatargas), dzięki której katarska spółka dostarczy polskiej firmie dodatkowe ilości skroplonego gazu ziemnego (LNG). Katarczycy zobowiązali się dostarczyć nam łącznie do 2 mln ton LNG rocznie.