Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Kik ocenia kandydaturę Nawrockiego: Był w pewnym sensie żołnierzem PiS

24 listopada 2024, 19:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dr Karol Nawrocki
dr Karol Nawrocki/PAP
To nie jest osoba, która będzie łączyła, tylko pilnowała podziału – tak prof. Kazimierz Kik ocenia kandydaturę Karola Nawrockiego na prezydenta Polski. 

Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej i były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, został ogłoszony kandydatem Komitetu Obywatelskiego na prezydenta. Jego kandydaturę wsparł w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Pozostaje wątpliwe…"

Prof. Kazimierz Kik ocenił, że Karol Nawrocki, jako kandydat obywatelski, niezwiązany bezpośrednio z partiami politycznymi, posiada atut – swoją deklarowaną bezpartyjność.

To może być jego zaletą, zwłaszcza w kontekście porównania z Rafałem Trzaskowskim, wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Kandydatura Nawrockiego, prezentowana jako próba zakończenia wojny Polaka z Polakiem, to w kampanii wyborczej plus, ale pozostaje wątpliwe, czy rzeczywiście będzie zdolny do łagodzenia podziałów - dodał politolog. Zdaniem eksperta atutem Nawrockiego jest to, że nie ponosi on bezpośredniej odpowiedzialności za rządy Zjednoczonej Prawicy, jednak jego bezpartyjność jest cieniutka, a powiązania z PiS są oczywiste.

"Był w pewnym sensie żołnierzem PiS"

Prof. Kik dodał, że Nawrocki jako szef Instytutu Pamięci Narodowej był w pewnym sensie żołnierzem Prawa i Sprawiedliwości. Nawrocki to nie jest osoba, która będzie łączyła, tylko która będzie pilnowała podziału - ocenił.

W ocenie politologa, Nawrocki nie prezentuje również poziomu profesjonalizmu, który charakteryzuje Trzaskowskiego, doświadczanego w zarządzaniu dużym miastem. "Jego brak rozpoznawalności oraz pytania o charyzmę stanowią poważne wyzwania" – zauważył.

Jakie ma szanse Nawrocki?

Prof. Kik ocenił, że trudno przewidzieć, jakie szanse na wyborczy sukces ma Nawrocki. Zwrócił uwagę na globalne i europejskie trendy w polityce, które mogą wpłynąć na wynik wyborów. Krzywa populistyczna w Europie rośnie. W Niemczech mamy wzrost poparcia dla AFD, we Francji populiści o włos dochodzą do władzy, populiści wygrali w Austrii, rządzą we Włoszech i na Węgrzech. Polska podczas wyborów parlamentarnych była odwrotnym przykładem, ale potrzeba do tego było rekordowej, ponad 70 proc. frekwencji wyborczej. Ta fala może w Polsce opadać, ponieważ mija rok rządów, a sukcesów specjalnie nie ma - ocenił.

"Na fali populizmu Nawrocki może zyskać, ale pod warunkiem, że jego słabości nie okażą się zbyt duże – podkreślił Kik. Reszta nie zależy od niego, lecz od okoliczności – zarówno krajowych, jak i międzynarodowych - zaznaczył.(

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj