- Jeśli PiS wygra te wybory, będziemy chyba jedynym krajem w Europie, w którym będzie obowiązywał całkowity zakaz aborcji, metoda in vitro będzie karana 2 latami więzienia dla lekarza - powiedziała. Dodała, że rząd PiS-u zrobi wszystko, by wypowiedzieć konwencję antyprzemocową. Posłanka wyjaśnia, że potwierdzają to głosowania w Sejmie nad wymienionymi przez nią sprawami. PiS chciało zmiany ustawy antyaborcyjnej, było przeciwne in vitro oraz konwencji antyprzemocowej.

Joanna Mucha odniosła się też do kwestii prezydenckiego weta do ustawy o uzgodnieniu płci. Sejm ma się nim zająć na ostatnim posiedzeniu w tej kadencji. Nie wiadomo, jak podczas głosowania zachowa się koalicjant Platformy - PSL. Prezes stronnictwa Janusz Piechociński sugerował w mediach, że to nie jest dobry moment na zajmowanie się wetem. - Wypowiedzi te są zaskakujące - mówi Joanna Mucha. Jak wyjaśniła, duża grupa posłów PSL-u poparła ustawę podczas prac w parlamencie.

Według zapowiedzi marszałek Sejmu Małgorzat Kidawa-Błońskiej, głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o uzgodnieniu płci może się odbyć w najbliższy piątek.