Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest w sztabie wyborczym Adama Jarubasa, podkreślił, że do tej pory żaden z kandydatów nie zebrał takiej liczby podpisów. Jak mówił, gdyby przełożyć liczbę podpisów na procentowe poparcie, dawałoby to wynik 4 procent.

To bynajmniej nie spełnia naszych aspiracji. Jest cztery, będzie osiem, dwanaście, szesnaście - dodał Kosiniak-Kamysz. Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.