PiS i SLD nie ustają w zbieraniu informacji o różnego rodzaju nieprawidłowościach, jakie miały mieć miejsce podczas wyborów. Krzysztof Sobolewski z PiS, twierdzi, że partia wie o kilkuset takich przypadkach. O kilkudziesięciu kolejnych mówi sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski. Oba ugrupowania chcą doprowadzić do powtórki wyborów.

PiS planuje złożyć co najmniej 16 wniosków do sądów okręgowych w miastach wojewódzkich. Mają być argumentem do powtórzenia wyborów w sejmikach. – Możemy także kwestionować niektóre wyniki powiatowe – podkreśla Sobolewski. SLD zapowiada kilkadziesiąt protestów. – Będą dotyczyły wyborów do sejmików, a w wielu miejscach do rad powiatów – zapowiada Gawkowski.

W normalnej sytuacji sąd będzie weryfikował, czy uwzględnienie wszystkich protestów mogłoby zmienić wynik wyborów. Jeśli tak nie jest, nie powinno to stanowić przesłanki do ich unieważnienia. – Choć niewykluczone, że jeżeli w ramach jednej komisji doszło do kilkudziesięciu nieprawidłowości (nawet jeśli nie miały one decydującego wpływu na wynik), to sąd zdecyduje się unieważnić wybory – zastrzega Banaszak.

To jednak również nie jest jednoznaczne. Konstytucjonalista przywołuje przykład wyborów prezydenckich z 1995 r. Aleksander Kwaśniewski zdobył w II turze 9,7 mln głosów, zaś Lech Wałęsa – nieco ponad 9 mln. Jak przypomina Bogusław Banaszak, złożono wówczas ok. 600 tys. protestów wyborczych z powodu podania przez Aleksandra Kwaśniewskiego fałszywych informacji o swoim wykształceniu. Mimo to Sąd Najwyższy uznał, że nie mogło to wpłynąć na wynik wyborów, i protesty oddalił.

Plan Komorowskiego
Nie rozumiem i nie akceptuję prób negowania ważności wyborów – mówił wczoraj na spotkaniu z obecnym i byłymi szefami TK Bronisław Komorowski. Prezydent zaproponował czteropunktowy plan, mający pomóc w ustabilizowaniu sytuacji:
1. Dokończenie II tury wyborów zgodnie z prawem, co oznacza także składanie protestów wyborczych zgodnie z procedurami. – Zachęcam do składania protestów wyborczych wszystkich, którzy mają wątpliwości. Tylko przez sądy będzie można rozwiać lub potwierdzić wątpliwości – apelował prezydent.
2. Ustabilizowanie sytuacji w PKW. Obecny skład złożył dymisję, prezydent będzie musiał wkrótce mianować nowych sędziów.
3. Analiza wyborów i wyciągnięcie wniosków zarówno z awarii systemu do liczenia głosów, jaki i problemu rosnącej liczby głosów nieważnych. Receptą na to ma być punkt czwarty:
4. Nowelizacja kodeksu wyborczego. Kierunek zmian to m.in: wprowadzenie kadencyjności PKW, wzmocnienie przewodniczącego PKW oraz szefa Krajowego Biura Wyborczego oraz rozróżnianie w prawie wyborczym głosów pustych oraz innych nieważnych.

GOS