Politycy PiS atakują premiera
Afera Zondacrypto od dłuższego czasu to jeden z najgłośniejszych tematów w krajowej polityce. Rządzący zarzucają prawej stronie sceny politycznej, że jest ona głęboko zamieszana w przestępczy proceder. Przedstawiciele PiS odpierają zarzuty i przekonują, że winę za całą sprawę ponosi Tusk i jego współpracownicy.
Politycy partii, na czele której stoi Jarosław Kaczyński przeszli od słów do czynów. Poinformowali o skierowaniu oficjalnego pisma do Prokuratury Krajowej. Zawiadomienie dotyczy m.in. premiera Tuska i uzasadnionego ich zdaniem podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 228 Kodeksu karnego, mówiącego o przyjmowaniu korzyści majątkowych lub osobistych w związku z pełnieniem funkcji publicznej.
PiS pyta Tuska o śledztwo ws. Zondacrypto
Jak podkreślił poseł PiS, Marcin Warchoł korzyść majątkowa lub osobista, o której mowa w art. 228 k.k., nie musi polegać na fizycznym przekazaniu pieniędzy, może to być również sponsoring, oprawa medialna, promocja, stworzenie zaplecza medialnego.
Pan premier do dziś nie odpowiedział na pytania - dlaczego umorzono postępowanie w sprawie Zondacrypto (główny wątek śledztwa) i czy miał wiedzę, że ta firma dawała środki na organizację Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, gdzie występował jako prelegent. Zondacrypto wsparła Kongres, podobnie jak inne tego typu imprezy, w czasie których występowali politycy Koalicji Obywatelskiej - napisał w mediach społecznościowych Michał Wójcik.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
