Mecz w Helsinkach nie dostarczył wielu sportowych emocji. Pojedynek piłkarzy z Finlandii i Białorusi był przeciętnym widowiskiem, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Goli kibice nie zobaczyli. Za to mogli "podziwiać" specjalną oprawę przygotowaną przez miejscowych fanów. Uderzała ona w przywódcę naszego wschodniego sąsiada.
Karaluch z twarzą Łukaszenki
Finowie na jednej z trybun rozwinęli wielką flagę w niebiesko-żółtych barwach Ukrainy. Namalowana na nim była sowa, która swoimi szponami rozgniata karalucha z twarzą do złudzenia przypominającą wizerunek Łukaszenki. Na transparencie umieszczono też hasło: "Twój dzień nadejdzie", jasno dając w ten sposób sygnał białoruskiemu dyktatorowi, że jego czas kiedyś dobiegnie końca.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
