Notowania Merza spadły w porównaniu z początkiem września, kiedy pozytywnie jego pracę oceniało 13 proc. ankietowanych. Obecny wynik jest najniższy nie tylko w czasie jego urzędowania, ale także spośród wszystkich kanclerzy ocenianych w sondażach Deutschlandtrend od niemal 30 lat.
Niekorzystne wyniki dla partii kanclerza Niemiec
Opublikowane w czwartek badanie przynosi również niekorzystne wyniki dla partii Merza. Gdyby wybory do Bundestagu odbyły się na przełomie września i października, chadecki blok CDU/CSU mógłby liczyć na 20 proc. głosów, o 1 pkt proc. mniej niż na początku września.
Największym poparciem cieszyłaby się prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), na którą chce głosować 27 proc. respondentów. Wynik ugrupowania nie zmienił się w ciągu miesiąca.
Zieloni uzyskaliby 16 proc., a współrządząca z chadecją SPD - 13 proc. Na Lewicę zagłosowałoby 11 proc. badanych. Liberalna FDP z wynikiem 4 proc. nie przekroczyłaby pięcioprocentowego progu wyborczego.
Minister obrony lepiej oceniany od Merza
Znacznie lepiej od kanclerza oceniany jest minister obrony Boris Pistorius z SPD. Z jego pracy zadowolonych lub bardzo zadowolonych jest 50 proc. badanych. Szefa niemieckiej dyplomacji Johanna Wadephula z CDU pozytywnie ocenia 34 proc. respondentów, a ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta z CSU - 27 proc.
Z pracy ministra finansów i wicekanclerza Larsa Klingbeila zadowolony jest co piąty respondent, a minister pracy Baerbel Bas - około co szósty. Oboje reprezentują SPD.
Sondaż pod koniec września drogą telefoniczną oraz internetową przeprowadził instytut Infratest dimap na reprezentatywnej próbie 1303 osób uprawnionych do głosowania.
Pozycja Merza zagrożona
6 września AfD zdecydowanie wygrała wybory w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, uzyskując w tym landzie na wschodzie Niemiec 43,8 proc. głosów przy 17,2 proc. CDU. Dwa tygodnie później, 20 września, AfD zwyciężyła również w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie otrzymała 38,2 proc., a CDU uzyskała tu jedynie 4,9 proc. głosów i po raz pierwszy w swojej historii nie przekroczyła progu wyborczego w wyborach do parlamentu kraju związkowego.
Rozczarowujące wyniki CDU nasiliły w Niemczech debatę na temat tego, czy Merz powinien pozostać na stanowisku kanclerza i lidera chadeków.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
