Dziennik.pl logo

Trump dał Rosji "marchewkę". W ten sposób chce ograniczyć ataki na Ukrainę

dzisiaj, 05:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trump dał Rosji "marchewkę". W ten sposób chce ograniczyć ataki na Ukrainę
Trump dał Rosji "marchewkę". W ten sposób chce ograniczyć ataki na Ukrainę/PAP/EPA
Donald Trump dogadał się z Władimirem Putinem. Stany Zjednoczone mają kupować rosyjski olej napędowy. Za to na przywódcę Ameryki spadła krytyka. Minister energii USA Chris Wright uspokaja. Jego zdaniem Rosja na tym dużo nie zarobi, bo nie ma wystarczająco dużo diesela, by móc go eksportować, a porozumienie o imporcie paliwa jest w istocie formą presji, by Moskwa "stonowała" swoją wojnę.

Wright przedstawił w wywiadach dla ABC oraz CNN nowe uzasadnienie ogłoszonej przez Donalda Trumpa umowy z Rosją o zawieszeniu sankcji na olej napędowy z Rosji i jego imporcie do USA i innych krajów. Jak stwierdził, Rosja nie ma obecnie paliwa na eksport i nie może go eksportować bez częściowego zawieszenia broni.

Trump szuka drogi do pokoju

W rozmowie z ABC Wright twierdził, że krytycy porozumienia jako prezentu dla Rosji się mylą i "nie rozumieją tego, co prezydent Trump robi". Zaznaczył też, że istnieje duża różnica między zniesieniem sankcji na ropę naftową i zawieszeniem sankcji na paliwo do silników diesla, a to drugie stanowi "marchewkę" dla Rosji, by ograniczyć ataki na Ukrainę.

Prezydent Trump nieustannie dążył do znalezienia drogi do pokoju i zwiększenia światowych zasobów energii. To spełnia oba warunki - powiedział. Nie znieśliśmy sankcji na rosyjską ropę. Znosimy sankcje na produkt, którego Rosja obecnie nie eksportuje i nie może eksportować. Aby Rosja mogła eksportować olej napędowy, musi ograniczyć wysiłek wojenny i poczynić postępy w kierunku pokoju - dodał.

Trump wywiera presję na Rosję

W podobny sposób uzasadniał ten ruch w rozmowie z CNN, przedstawiając go wręcz jako środek presji wobec Rosji. On (Trump) wywiera presję, która przyniesie korzyści amerykańskim konsumentom, a także będzie krokiem naprzód w dążeniu do pokoju w wojnie rosyjsko-ukraińskiej - powiedział. - To jest presja na Rosję. Rosja nie ma oleju napędowego na eksport. Jedynym sposobem na pozyskanie dodatkowego oleju napędowego jest stonowanie konfliktu z Ukrainą. Musi albo doprowadzić do zawieszenia broni w sektorze energetycznym, albo zakończyć wojnę, albo ograniczyć wysiłki wojenne, aby mieć dodatkowy olej napędowy na eksport - wyjaśnił.

Uzasadnienie przedstawione przez Wrighta odbiega od tego, w jaki sposób porozumienie przedstawiał prezydent Donald Trump i sekretarz stanu Marco Rubio. Trump zapowiadał, że Rosja natychmiast sprzeda 300 tys. ton oleju napędowego, a łącznie 4,8 mln ton., i że jest to sposób na obniżenie globalnych cen tego paliwa. 

USA zawiesiły sankcje na Rosję do końca kwietnia

Rubio z kolei twierdził, że rosyjski diesel "i tak zostanie sprzedany, w ten czy inny sposób". Jedyna różnica polega na tym, ile z niego dostaną Stany Zjednoczone - powiedział. Trump początkowo twierdził, że paliwo trafi do USA i innych państw, lecz później zaczął mówić, że zostanie "uwolnione na rynku światowym", a nie w Stanach Zjednoczonych.

W efekcie porozumienia z Rosją Stany Zjednoczone zawiesiły do kwietnia sankcje dotyczące handlu rosyjskim olejem napędowym. W reakcji na ukraińskie ataki na rafinerie w lipcu Rosja wprowadziła zakaz eksportu benzyny i oleju napędowego. Niedługo przed porozumieniem zakaz ten został przedłużony do końca października.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj