Dziennik.pl logo

Szef Pentagonu wywołał burzę. Radosław Sikorski nie gryzł się w język

52 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szef Pentagonu wywołał burzę. Radosław Sikorski nie gryzł się w język
Szef Pentagonu wywołał burzę. Radosław Sikorski nie gryzł się w język/East News
Radosław Sikorski stanowczo zareagował na słowa Pete'a Hegsetha. Szef Pentagonu wywołał burzę mówiąc z lekceważeniem o roli wojsk sojuszniczych w Afganistanie. Wicepremier i minister MSZ w rządzie Donalda Tuska skrytykował Amerykanina, któremu zasugerował, by powiedział to rodzinom zabitych polskich żołnierzy.

Sikorski skomentował w ten sposób we wpisie na X sobotnią wypowiedź Hegsetha podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxsville. Minister wojny USA wspominał swoje czasy ze służby w Afganistanie, twierdząc, że jedynie "może pięć, a właściwie bliżej jednego lub dwóch" państw sojuszniczych było zaangażowanych w "operacje kinetyczne".

Sikorski odpowiedział na słowa Hegsetha

Hegseth powiedział, że w armii żartowano, że akronim nazwy międzynarodowych sił w Afganistanie - ISAF - tak naprawdę oznaczał "I Saw Americans Fighting" (Widziałem, jak Amerykanie walczyli).

Powiedz to, panie @SecWar (ministrze wojny) rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając ciężką prowincję Ghazni - napisał Sikorski. W podobny sposób wypowiedź skrytykował m.in. szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec, który napisał, że "sojusznikom nie przystoi drwić z przelanej wspólnie krwi".

Hegseth i Trump mówią jednym głosem

Nie był to pierwszy komentarz Hegsetha kpiący z postawy państw sojuszniczych w Afganistanie. Podobnie drwiąco skrót ISAF rozwijał w ubiegłym roku, co również spotkało się z krytyką. Podobne reakcje wywołały późniejsze wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który twierdził, że sojusznicy Ameryki w Afganistanie "pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu".

W reakcji na falę krytyki ze strony przywódców państw europejskich, w tym premiera Wielkiej Brytanii, na swoje słowa prezydent Trump docenił potem wkład brytyjskich żołnierzy, chwaląc ich odwagę. Podczas misji NATO w Afganistanie - która była jedynym przypadkiem użycia artykułu 5. NATO o wzajemnej obronie - zginęło ponad 1000 żołnierzy NATO, w tym 459 Brytyjczyków i 44 Polaków.

Polscy żołnierze byli obecni w Afganistanie prawie 20 lat

Polska poparła rozpoczętą w 2001 r. przez USA operację Enduring Freedom, a w 2002 r. wydzieliła do niej kontyngent złożony z żołnierzy jednostki specjalnej GROM, saperów i logistyków. Także w 2002 r. Wojsko Polskie wydzieliło pierwszą, 300-osobową grupę do dowodzonych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa - ISAF. W 2007 r. Polska zwiększyła swoje zaangażowanie i przejęła odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje. W szczytowym okresie polski kontyngent wojskowy w Afganistanie liczył ponad 2,5 tys. żołnierzy. Po zakończeniu misji ISAF Polacy włączyli się w kolejną natowską misję - Resolute Support o charakterze doradczo-szkoleniowym. 

Polscy żołnierze byli obecni w Afganistanie prawie 20 lat do 2021 roku. To była jedna z najdłuższych i najtrudniejszych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. W misji w Afganistanie uczestniczyło ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu; poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym; rannych było ponad 200 osób.

Polscy żołnierze pomagali Afgańczykom

W początkowej fazie do zadań PKW - obok ochrony obiektów kluczowych np. lotniska w Kabulu - należało przygotowanie i zabezpieczenie terenu do działań sił międzynarodowych. Prace inżynieryjne i logistyczne obejmowały m.in. budowę infrastruktury (mosty i drogi) oraz szczególnie niebezpieczne rozminowywanie terenu oraz wyszukiwanie i zwalczanie improwizowanych ładunków wybuchowych (IED).

Wraz ze zmieniającą się sytuacją rozwinięto misję stabilizacyjno-szkoleniową, której polscy żołnierze pomagali Afgańczykom m.in. w przygotowaniu i obsadzaniu kluczowych posterunków afgańskich policjantów, szkoleniu i przygotowaniu lokalnej administracji (pomoc w szkoleniu i późniejszym funkcjonowaniu administracji na szczeblu prowincji i dystryktów), przeciwdziałaniu korupcji i zapewnieniu bezpieczeństwa społecznościom lokalnym (ochrona przed atakami rebeliantów,  pomoc w realizacji programów pomocowych MSZ i USAID), ochrona i realizacja projektów i akcji humanitarnych w celu odbudowy i dalszego rozwoju społeczno-ekonomicznego.

Żołnierze z PKW rozdysponowali pośród lokalnej ludności setki ton materiałów pomocowych takich jak: leki, żywność, ubrania, wyprawki szkolne dla dzieci czy podstawowe narzędzia rolnicze. Ostatni etap działalności PKW skupiał się na priorytetach związanych z przygotowaniem i umożliwieniem Afgańczykom  prowadzenia w pełni samodzielnej działalności na wysokich szczeblach (ministerstwa, dowództwa korpusu). Te działania miały charakter doradczy i pomocowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzef Pentagonu wywołał burzę. Radosław Sikorski nie gryzł się w język »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj