Złożenie takiego wniosku zapowiedział jeszcze we wrześniu inny poseł Rozwoju Plus Marcin Horała, po tym, gdy został wybrany na wicemarszałka Sejmu. Stwierdził wówczas, że będzie to jego pierwsza inicjatywa po objęciu nowej funkcji. Duży sukces Marcina Horały. Wniosek Rozwoju Plus w sprawie odwołania jednego z najgorszych ministrów tego rządu Marcina Kierwińskiego złożony - napisał Cieszyński na platformie X, dołączając zdjęcie pierwszej strony wniosku noszącego wtorkową datę. Jako przedstawiciel wnioskodawców widnieje Horała.
Horała podał trzy powody
Uzasadniając we wrześniu zamiar złożenia wniosku o odwołanie Kierwińskiego, Horała mówił, że szef MSWiA jest odpowiedzialny za „porażkę państwa, jeżeli chodzi o ostrzeganie przed różnego rodzaju zagrożeniami" m.in. atakami dronowymi.
Ponadto według Horały, jest też „kwestia sugestii, insynuacji, a czasem wręcz zapowiedzi użycia Policji do siłowego wyprowadzenia legalnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i zainstalowania sędziów nielegalnych". Trzecim powodem, jaki podał wówczas polityk Rozwoju Plus, jest „kwestia politycznej odpowiedzialności" w kontekście sprawy warszawskiego Szpitala Południowego. Nawiązał tu do faktu, że Kierwiński jest szefem warszawskich struktur KO.
Kierwiński nauczył się z tym żyć
Odnosząc się do zapowiedzi złożenia wniosku o odwołanie go z rządu Kierwiński powiedział we wrześniu, że „musi z tym jakoś żyć, że co kilka miesięcy politycy PiS-u, takie wnioski składają".
Kierwiński stwierdził wtedy, że traktuje to jako docenienie swojej pracy. - Jeżeli argumentem za tym, żeby złożyć ten wniosek, jest to (...), że powiedziałem, że Policja będzie przestrzegać prawa, (...) to niech składają tych wniosków jak najwięcej - powiedział szef MSWiA podczas wizyty w Lublinie.
W czerwcu Kierwiński został obroniony
W czerwcu Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA złożony przez posłów PiS. Zarzucali mu wówczas m.in. niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych oraz spadek zaufania do instytucji państwa.
Zgodnie z konstytucją Sejm może wyrazić ministrowi wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów. Wniosek o odwołanie ministra może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Klub Rozwoju Plus liczy 40 posłów, pod wnioskiem musieli zatem podpisać się też posłowie innych ugrupowań opozycyjnych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
