Prezydent Nawrocki nie przyniósł szczęścia ekipie ze stolicy Podlasia. Na jego oczach doszło do katastrofy. Jagiellonia w trzeciej kolejce Ligi Europy przegrała na własnym boisku aż 0:3. Lepszą formą od piłkarzy wykazał się przywódca RP, którego szybka reakcja pozwoliła mu uniknąć wpadki.
Prezydent zasugerował dziecku zdjęcie czapki z głowy
Karol Nawrocki znany jest z tego, że interesuje się sportem. Prezydent kiedy tylko pozwala mu na to czas i obowiązki, to pojawia się osobiście na różnego rodzaju widowiskach. Najczęściej są to gale bokserskie i mecze piłki nożnej.
W czwartek z trybun stadionu w Białymstoku oglądał mecz Ligi Europy. Prezydent Nawrocki przez miejscowych kibiców został owacyjnie powitany, ale za nim głowa państwa zajęła swoje miejsce na obiekcie Jagiellonii doszło do pewnej sytuacji.
Jeszcze przed stadionem do Karola Nawrockiego podszedł chłopiec w czapce ze znakiem uderzającym w Widzew Łódź. Jak widać na nagraniu, które znalazło się w internecie prezydent przed zrobieniem fotki najpierw zakrył ręką symbol na czapce dziecka, a następnie zasugerował zdjęcie nakrycia głowy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
