Dziennik.pl logo

Karol Nawrocki ocenzurował czapkę dziecka. Prezydent uniknął wpadki

dzisiaj, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karol Nawrocki ocenzurował czapkę dziecka. Prezydent uniknął wpadki
Karol Nawrocki ocenzurował czapkę dziecka. Prezydent uniknął wpadki/PAP
Karol Nawrocki w czwartkowy wieczór był na meczu Jagiellonii Białystok z Anderlechtem Bruksela. Przed jego początkiem prezent chętnie pozował do zdjęć z młodymi kibicami. W pewnym momencie obok naszego przywódcy znalazło się dziecko mające na sobie czapkę z symbolem, który nie spodobałby się kibicom jednego z klubów polskiej Ekstraklasy.

Prezydent Nawrocki nie przyniósł szczęścia ekipie ze stolicy Podlasia. Na jego oczach doszło do katastrofy. Jagiellonia w trzeciej kolejce Ligi Europy przegrała na własnym boisku aż 0:3. Lepszą formą od piłkarzy wykazał się przywódca RP, którego szybka reakcja pozwoliła mu uniknąć wpadki.

Prezydent zasugerował dziecku zdjęcie czapki z głowy

Karol Nawrocki znany jest z tego, że interesuje się sportem. Prezydent kiedy tylko pozwala mu na to czas i obowiązki, to pojawia się osobiście na różnego rodzaju widowiskach. Najczęściej są to gale bokserskie i mecze piłki nożnej.

W czwartek z trybun stadionu w Białymstoku oglądał mecz Ligi Europy. Prezydent Nawrocki przez miejscowych kibiców został owacyjnie powitany, ale za nim głowa państwa zajęła swoje miejsce na obiekcie Jagiellonii doszło do pewnej sytuacji.

Jeszcze przed stadionem do Karola Nawrockiego podszedł chłopiec w czapce ze znakiem uderzającym w Widzew Łódź. Jak widać na nagraniu, które znalazło się w internecie prezydent przed zrobieniem fotki najpierw zakrył ręką symbol na czapce dziecka, a następnie zasugerował zdjęcie nakrycia głowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZwrot w sprawie gry Cristiano Ronaldo w reprezentacji Portugalii »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj