Pełczyńska-Nałęcz - dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 - poinformowała w czwartek wieczorem na platformie X o odejściu z rządu. Decyzję po tym, gdy część posłów Polski2050 zagłosowała za zniesieniem dwukadencyjności w samorządach. Ostatecznie Sejm nie uchwalił noweli znoszącej dwukadencyjność, ale w wśród tych, którzy zmianę popierali, byli posłowie KO i PSL a spośród 12 posłów klubu Polska 2050 6 było za, a 3 wstrzymały się od głosu. Pełczyńska-Nałęcz skomentowała, że dwukadencyjność została utrzymana „pomimo głosów” koalicji rządzącej. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami - oceniła.
Razem samo pójdzie do wyborów
Zdaniem Zandberga „ta historia dosyć dobrze pokazuje, czym się kończy wchodzenie do rządu, jak się nie ma politycznej siły”. Ocenił, że wynik głosowania ws. zniesienia dwukadencyjności pokazał, iż Pełczyńskiej-Nałęcz „nie popiera w parlamencie nawet ta grupa, która dosłownie ją do rządu desygnowała”. Musiało się to skończyć tak, jak się skończyło. Ostatnich parę miesięcy to było jakieś bardziej bezradne szarpanie się - stwierdził Zandberg.
Pytany przez dziennikarzy, co sądzi na temat współpracy z Pełczyńską-Nałęcz powiedział, że nie były prowadzone tego typu rozmowy. Podkreślił, że Razem planuje w najbliższych wyborach parlamentarnych samodzielny start. Przygotowujemy się do samodzielnego startu, budujemy się w 41 okręgach wyborczych. Jesteśmy tutaj bardzo konsekwentni, Razem podjęło decyzję o samodzielności, o samodzielnym działaniu, w referendum wewnątrzpartyjnym - powiedział lider ugrupowania.
Dla Pełczyńskiej-Nałęcz wartości są ważniejsze niż stołki
Informując w czwartek o rezygnacji z funkcji ministerialnej Pełczyńska-Nałęcz napisała, że „odchodzi z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla niej ważniejsze niż stołki”. Dodała, że „partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił”. Chodzi o Szymona Hołownię, wicemarszałka Sejmu, wcześniejszego lidera partii.
Pełczyńska-Nałęcz została ministrą funduszy i polityki regionalnej wraz z powstaniem obecnego rządu w grudniu 2023 roku; do rządu weszła z poparciem Polski 2050 Szymona Hołowni. Na początku br., pokonała w wewnętrznych wyborach szefa partii ministrę klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę. Zastąpiła na tym stanowisku założyciela partii Szymona Hołownię, w latach 2023-2025 marszałka Sejmu, a obecnie wicemarszałka.
Po zwycięstwie Pełczyńskiej-Nałęcz w lutym br. doszło do rozłamu. W klubie Polska 2050, na którego czele stoi Hołownia (Pełczyńska-Nałęcz nie jest bowiem posłanką) pozostało 15 osób, a 15 osób, które Polskę2050 opuściło, utworzyło klub Centrum, na którego czele stoi Hennig-Kloska.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
