Unia Europejska jest pełnoprawnym członkiem grupy, a obok całego bloku swoje własne miejsca mają trzy państwa członkowskie UE: Niemcy, Francja i Włochy. Z kolei Hiszpania ma status stałego gościa, co oznacza, że bierze udział w posiedzeniach bez konieczności odnawiania zaproszenia ze strony kolejnych prezydencji.
Tusk otrzymał zaproszenie od premiera Wielkiej Brytanii
Polska w G20 chce mieć statusu stałego obserwatora lub stałego gościa, a docelowo być pełnoprawnym członkiem. Obecnie uczestniczy w pracach G20 jako gość na zaproszenie kraju sprawującego prezydencję w grupie. Została zaproszona w tym roku przez Stany Zjednoczone i będzie obecna na szczycie G20 w połowie grudnia w Miami na Florydzie.
Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że otrzymał zaproszenie od premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama także na przyszłoroczny szczyt grupy w związku z prezydencją Zjednoczonego Królestwa w G20 w 2027 r.
Polska potrzebuje zgody Rosji
Amerykański resort dyplomacji poinformował 11 października, że Stany Zjednoczone mają zamiar "kontynuować w tym roku dyskusje z członkami G20 nad uczynieniem Polski pełnoprawnym członkiem tak szybko, jak to możliwe". USA zaproponowały też, by w oświadczeniu przywódców z grudniowego szczytu w Miami jeden z punktów mówił o stałym członkostwie Polski. To wymagałoby jednak zgody wszystkich pozostałych państw, wśród których jest m.in. Rosja.
Utworzona w 1999 r. grupa G20 zrzesza 19 największych gospodarek narodowych - m.in. USA, Niemcy, Francję, Chiny, Japonię, Indie i Rosję, oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską (od 2023 r.). Jej członkowie odpowiadają za około 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. światowego handlu. G20 nie ma prawnych kryteriów doboru członków, nie ma też stałych struktur.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
