Dziennik.pl logo

Niemcy zadowoleni po wyborach w Serbii. Cieszą się z porażki ostatniego przyjaciela Putina w Europie

50 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Niemcy zadowoleni po wyborach w Serbii. Cieszą się z porażki ostatniego przyjaciela Putina w Europie
Niemcy zadowoleni po wyborach w Serbii. Cieszą się z porażki ostatniego przyjaciela Putina w Europie/PAP/EPA
Aleksandar Vucić doznał porażki w wyborach parlamentarnych w Serbii. Niemiecka prasa nie kryje zadowolenia z tego faktu. Według niej przegrany polityk był "ostatnim przyjacielem Putina w Europie".

"Porażka Vuczicia jest złą wiadomością dla europejskiej prawicy" - ocenił największy dziennik niemieckich kół biznesowych "Handelsblatt". Po Orbanie na Węgrzech, teraz ruch młodzieży przepędził za stanowiska także serbskiego autokratę. „Lista studencka” obiecuje nowe otwarcie, ale łatwiej to powiedzieć, niż zrobić - zastrzegł autor komentarza Carsten Volkery. Jego zdaniem zwycięzcy muszą wzorem Węgier zacząć od "demontażu systemu" zbudowanego przez Vuczicia, żeby instytucje stały się niezależne, a państwo prawa zostało przywrócone.

"Lista studencka" chce powołać rząd ekspertów

Unia Europejska ma nadzieję,  że nowe władze wejdą na kurs proeuropejski i wdrożą konieczne reformy. Nie ma jednak gwarancji, że tak się stanie. Kraj nie zmienił się przez jedną noc. Przykład Węgier pokazuje, że pod nowymi rządami może zmienić się ton, ale niektóre punkty w polityce pozostają bez zmian - tłumaczy „Handelsblatt”.

"Lista studencka" chce powołać rząd ekspertów. Brakuje jej jednak zdecydowanego przywódcy z osobistym autorytetem, mandatem, który wyznacza kierunek. Może się stać to problemem, jeżeli poszczególne ugrupowania uwikłają się w walki frakcyjne - ostrzegł komentator. Na razie przeważa jednak ulga, że kolejny autokrata w Europie przestał mieć cokolwiek do powiedzenia - podsumowuje "Handelsblatt".

„Ostatni przyjaciel Putina w Europie stracił władzę, ale decydujące pytania pozostają otwarte” - pisze z kolei "Die Welt". Bruksela wiele sobie obiecuje po zmianach w Serbii - odnotowuje Carolina Drueten, zaznaczając, że po ataku Rosji na Ukrainę rozszerzenie UE stało się ponownie ważnym tematem. W Brukseli panują jej zdaniem obawy, że kraje, którym Bruksela nie stworzy wiarygodnej perspektywy członkostwa, mogą się związać mocniej z Rosją lub Chinami.

Bruksela dostrzega szansę na nowe otwarcie

Demokratyczne nowe otwarcie w Serbii - największym i najludniejszym kraju  regionu, miałoby duże geopolityczne znaczenie - uważa "Die Welt". Jednak zdaniem gazety nie jest pewne, czy zwycięzcy będą w stanie spełnić nadzieje Brukseli. „Zorganizowanie ruchu protestu to coś innego niż rządzenie państwem - podkreśliła komentatorka, zaznaczając, że większość kandydatów nie ma doświadczenia w administracji. Ruch studencki jest bardzo różnorodny, a oprócz sił liberalnych i proeuropejskich, są w nim także nacjonaliści.

Bruksela dostrzega w zmianie władzy szansę na nowe otwarcie. Nie jest jednak przesądzone, czy Serbia automatycznie zbliży się do UE i oddali się od Rosji - pisze w konkluzji komentatorka "Die Welt".

Sytuacja w Serbii inna niż w Polsce

Natomiast według "Sueddeutsche Zeitung" wybory nie były ani wolne, ani uczciwe. To, że autokrata tak szybko przyznał się do porażki, świadczy o tym, że wynik był dla niego druzgocący. Teraz najważniejszym zadaniem jest nowe zorganizowanie państwa - pisze Florian Hassel.

Porażka Vuczicia jest jego zdaniem kolejną "iskierką nadziei" w Europie, w której w wielu miejscach na popularności zyskują skrajna prawica i nacjonaliści. W Serbii rozpoczyna się czas niepewności - przewiduje "SZ". Przed rządem stoi ogromne zadanie walki z korupcją i grupami mafijnymi. Komentator przypomina, że Serbia stoi przed kolejnymi wyborami - tym razem prezydenckimi.

Hassel zwrócił uwagę na sytuację w Polsce, gdzie - jak pisze – „prawicowo-nacjonalistyczny prezydent, stosując weto, przeszkadza w całkowitym powrocie do państwa prawa”. Na szczęście sytuacja w Serbii jest inna. Weto prezydenta może być przegłosowane zwykłą większością w parlamencie - tłumaczy.

Według „SZ” nie wiadomo, jaką politykę będzie prowadził nowy rząd. Program zwycięzców liczy ponad 50 stron i „nie wszystko spodoba się europejskim partnerom Serbii”.

I tak w polityce zagranicznej ma zostać zachowana fikcja, że Kosowo nadal należy do Serbii. W dokumencie mowa jest nie tylko o znaczeniu UE, ale także relacji z Rosją, włącznie z odmową udziału w sankcjach wobec Moskwy. „Jednak program to jedno, a polityczne realia to drugie” – czytamy w podsumowaniu.

Vucić był autokratą, ale nie dyktatorem

W ocenie „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwycięstwo „Listy studenckiej” graniczy z sensacją. Zmiana władzy była możliwa, ponieważ Vucić, w przeciwieństwie do Erdogana czy Putina, nie mógł sobie pozwolić na skazywanie przeciwników politycznych na długoletnie więzienie, ani też nie mógł nakazać ich likwidacji. „Serbia jest za mała, żeby ignorować osąd świata zewnętrznego. Vucić był autokratą, ale nie był klasycznym dyktatorem” – ocenia „FAZ”.

W Serbii mamy do czynienia z „demokratycznym eksperymentem”, którego dalszy ciąg jest trudny do przewidzenia. Nie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie polityka  zagraniczna. „Jeżeli UE rozłoży przed Serbią czerwony dywan, to może się okazać, że większość Serbów nie będzie chciała na niego wejść” – konkluduje „FAZ”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiemcy zadowoleni po wyborach w Serbii. Cieszą się z porażki ostatniego przyjaciela Putina w Europie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj