Dziennik.pl logo

Polityczne trzęsienie ziemi w Serbii. Prezydent rozwiązał parlament

54 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polityczne trzęsienie ziemi w Serbii. Prezydent rozwiązał parlament
Polityczne trzęsienie ziemi w Serbii. Prezydent rozwiązał parlament/Shutterstock
W Serbii doszło do politycznego trzęsienia ziemi. Prezydent kraju, Aleksandar Vuczić rozwiązał parlament. To oznacza przedterminowe wybory. Ich termin został wyznaczony przez głowę państwa na 25 października.

W Serbii trwają masowe protesty

Wcześniejszych wyborów domagał się studencki ruch protestu, który zawiązał się po katastrofie budowlanej na dworcu w Nowym Sadzie z 1 listopada 2024 r. Zginęło tam 16 osób. Od tego czasu w całym kraju trwają masowe protesty, które przeistoczyły się w szerszy ruch sprzeciwu wobec korupcji i długoletnich rządów Vuczicia.

W poniedziałek o rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory formalnie wystąpił premier Djuro Macut. Vuczic jeszcze przed rozwiązaniem parlamentu zapowiedział, że po wyborach będzie ubiegać się o urząd szefa rządu.

Głównym konkurentem obozu Vuczicia jest studencki ruch protestu. Ruch ten zapowiedział, że wystawi własną listę, która - według sondaży - będzie najpoważniejszym konkurentem związanej z Vucziciem Serbskiej Partii Postępowej (SNS).

Prezydent Serbii zaprzecza oskarżeniom

Obecny prezydent sprawuje tę funkcję drugą kadencję, która mija w 2027 r. Serbska konstytucja zabrania wyboru na urząd prezydenta więcej niż dwukrotnie.

Vuczić kierował już serbskim rządem w latach 2014-17, zanim został głową państwa. W sobotę, 5 września, założona przez niego SNS potwierdziła, że Vuczić jest kandydatem ugrupowania na premiera. SNS rządzi Serbią, samodzielnie lub w koalicji, nieprzerwanie od 2012 r.

Opozycja i protestujący od blisko dwóch lat studenci zarzucają Vucziciowi i jego obozowi ograniczenie wolności mediów, tolerowanie przemocy politycznej, korupcję na dużą skalę oraz powiązania części przedstawicieli władzy ze zorganizowaną przestępczością. Prezydent zaprzecza tym oskarżeniom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosjanie 15 km od kluczowych miast obwodu donieckiego. Test dla nowego dowódcy ukraińskiej armii »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj