Dziennik.pl logo

Sąd wydał list żelazny dla Marcina Romanowskiego. Prokuratura zapowiada zażalenie

Marcin Romanowski z PiS
Marcin Romanowski PiS/GazetaPrawna.pl
Warszawski Sąd Okręgowy podjął w środę decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Były wiceminister sprawiedliwości, podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, może liczyć na odpowiadanie z wolnej stopy, jeśli orzeczenie się uprawomocni. Prokuratura protestuje i zapowiada złożenie zażalenia, wytykając podejrzanemu wcześniejszą ucieczkę i brak zaufania.

Sąd Okręgowy w Warszawie wydaje w środę list żelazny dla Marcina Romanowskiego, byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości. Informację przekazuje obrońca posła PiS, adwokat Bartosz Lewandowski. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna.

Sąd uchyli także tymczasowy areszt wobec polityka w momencie, gdy orzeczenie o wydaniu listu żelaznego oficjalnie się uprawomocni. Mec. Lewandowski wyjaśnia dziennikarzom po wyjściu z sali sądowej motywy tej decyzji: z uwagi na stopień zaawansowania śledztwa, odległość czasową (...), że w interesie wymiaru sprawiedliwości jest, aby to postępowanie było kontynuowane, aby Romanowski stawił się i był do dyspozycji organów.

Prokuratura protestuje: Temu konkretnemu podejrzanemu nie możemy zaufać

Śledczy nie zgadzają się z decyzją sądu i zapowiadają natychmiastowe kroki prawne. Kierujący śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prokurator Piotr Woźniak informuje po wyjściu z sali, że prokuratura złoży oficjalne zażalenie na środowe postanowienie sądu: Uważam, że temu konkretnemu podejrzanemu nie możemy zaufać.

Przypomnijmy, że Marcin Romanowski ma status podejrzanego w wielkim śledztwie dotyczącym gigantycznych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura wydała za nim list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) w grudniu 2024 roku. Wówczas wyszło na jaw, że polityk uciekł na Węgry, które udzieliły mu ochrony międzynarodowej.

Gdzie ukrywał się polityk?

Po zmianie władzy na Węgrzech w maju br. dokładne miejsce pobytu Romanowskiego stało się zagadką. Sytuacja wyjaśniła się częściowo w sierpniu, kiedy do Sądu Okręgowego w Warszawie dotarł wniosek o wydanie listu żelaznego.

Koperta i dokumenty ujawniły zaskakującą lokalizację nadawcy – przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. To separatystyczny region Mołdawii, który od czasów krwawego konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane na arenie międzynarodowej, głównie dzięki potężnemu wsparciu Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSąd wydał list żelazny dla Marcina Romanowskiego. Prokuratura zapowiada zażalenie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj