Warszawski Sąd Okręgowy twardo trzyma się swojego stanowiska w sprawie Marcina Romanowskiego. Sąd nie uwzględnił wniosku obrońcy polityka, który domagał się uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania.
To już druga taka decyzja w ostatnich miesiącach – poprzednią próba obrony podjęła w lipcu, gdy podnosiła argument o rzekomym pobycie Romanowskiego w Serbii. Teraz prawnicy uderzyli w inne tony, ale sąd nie dostrzegł podstaw do zmiany decyzji. Sędzia Tomasz Grochowicz podkreślił w uzasadnieniu, że wszystkie kluczowe przesłanki do wydania ENA wciąż pozostają w mocy.
Tusk nie stanie przed sądem jako świadek
Wraz z wnioskiem o uchylenie ENA, obrona Romanaowskiego wystąpiła z pomysłem przesłuchania premiera Donalda Tuska. Adwokat chciał, aby szef rządu potwierdził oficjalnie, że poseł PiS przebywa poza Unią Europejską – najprawdopodobniej w Naddniestrzu (w Tyraspolu), o czym Tusk mówił wcześniej mediom.
Sąd jednak nie skusił się na ten manewr. Wnioski dowodowe obrony, w tym ten dotyczący premiera, sąd pozostawił bez dalszego biegu. Sędziowie uznali, że miejsce pobytu ściganego nie zostało w sposób kategoryczny i niepodważalny potwierdzone, a dowodów na trwałe opuszczenie teryzorium UE po prostu brakuje.
Gdzie ukrywa się były wiceszef ministerstwa?
Marcin Romanowski – polityk Prawa i Sprawiedliwości i były wiceszef resortu sprawiedliwości – ma poważne problemy z prawem. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów milionowych z Funduszu Sprawiedliwości.
Gdy śledczy nie mogli go namierzyć w kraju, sąd wydał za nim ENA. Tymczasem obrona próbowała grać kartą "listu żelaznego", a wniosek w tej sprawie nadesłano pocztą z Tyraspola na terenie Naddniestrza.
Co z listem żelaznym?
Sprawa listu żelaznego toczy się osobnym trybem. Dokument ten mógłby dać Romanowskiemu gwarancję odpowiadania z wolnej stopy, o ile stawiłby się na wezwanie sądu i przestrzegał reguł.
Prokuratura Krajowa już dawno oprotestowała ten pomysł. Śledczy otwarcie wskazują, że postawa polityka – który uciekł za granicę, podważa legalność organów państwa i publicznie zapowiada brak powrotu – nie daje żadnej gwarancji, że dotrzyma on warunków umowy. Termin posiedzenia w sprawie listu żelaznego sąd wyznaczył na 30 września na godzinę 13:30.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
