To, czego wczoraj byliśmy świadkami w Warszawie, stanowiło rażące naruszenie polskiej konstytucji. Nigdy nie przypuszczałem, że Donald Tusk posunie się tak daleko, by przeprowadzić zamach stanu wymierzony we własny naród. Mam szczerą nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki odniesie sukces w swoich działaniach na rzecz ochrony porządku konstytucyjnego w Polsce. Jesteśmy całym sercem z Polakami - napisał były szef węgierskiego rządu.
Przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji
Do kryzysu w TK doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.
W piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a sędziami TK wybranymi przez obecny Sejm.
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei Tusk oświadczył, że "przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
