Dziennik.pl logo

Donald Trump zaakceptował wyniki wyborów. Prezydent USA liczy na współpracę z Demokratami

1 minutę temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Trump zaakceptował wyniki wyborów. Prezydent USA liczy na współpracę z Demokratami
Donald Trump zaakceptował wyniki wyborów. Prezydent USA liczy na współpracę z Demokratami/PAP/EPA
Donald Trump zapowiedział, że zaakceptuje wyniki wyborów do Kongresu i pogratulował zwycięstwa Demokratom. Prezydent USA przyznał, że wojna z Iranem częściowo przyczyniła się do przegranej Republikanów. Oznajmił jednak, że nie żałuje zaatakowania Iranu i zrobiłby to ponownie.

Trump powiedział, że jego zdaniem to wzrost cen ropy naftowej - a nie sama wojna - stanowi największy polityczny balast dla jego administracji. W wyniku konfliktu z Iranem wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co wywołało niezadowolenie amerykańskich wyborców.

Trump liczy na współpracę, ale straszy wetem

Prezydent USA nie zakwestionował wyborów do Kongresu i powiedział, że liczy na współpracę z Demokratami, ale w razie potrzeby zamierza korzystać ze swojego "prawa weta". Myślę, że będziemy współpracować z Demokratami i bardzo dobrze się z nimi dogadywać. Jeśli tak się nie stanie, będziemy wobec nich bardzo twardzi, a oni będą bardzo twardzi wobec nas - dodał przywódca Stanów Zjednoczonych. Trump nie odpowiedział na pytanie, z którymi konkretnie Demokratami byłoby mu łatwo współpracować.

Trump nie czuje się winny porażki

Prezydent USA na antenie Fox News pogratulował Demokratom i przyznał, że wykonali dobrą robotę i pracowali nad tym ciężko i długo. Zapowiedział, że zaakceptuje wyniki głosowania.

Trump przekazał, że nie zamierza przeprowadzać zmian personalnych w swojej administracji. Wyraził przekonanie, że wyniki wyborów do Kongresu nie świadczą o niezadowoleniu Amerykanów z jego prezydentury. Nie odbieram tego jako ciosu wymierzonego we mnie – powiedział Trump. Mamy najlepsze dwa lata w historii prezydentury, jeśli chodzi o gospodarkę i wszystkie działania, które podjęliśmy - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump wskazał winnych porażki. Prezydent USA zostanie "panem weto" jak Karol Nawrocki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj