Trump powiedział, że jego zdaniem to wzrost cen ropy naftowej - a nie sama wojna - stanowi największy polityczny balast dla jego administracji. W wyniku konfliktu z Iranem wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co wywołało niezadowolenie amerykańskich wyborców.
Trump liczy na współpracę, ale straszy wetem
Prezydent USA nie zakwestionował wyborów do Kongresu i powiedział, że liczy na współpracę z Demokratami, ale w razie potrzeby zamierza korzystać ze swojego "prawa weta". Myślę, że będziemy współpracować z Demokratami i bardzo dobrze się z nimi dogadywać. Jeśli tak się nie stanie, będziemy wobec nich bardzo twardzi, a oni będą bardzo twardzi wobec nas - dodał przywódca Stanów Zjednoczonych. Trump nie odpowiedział na pytanie, z którymi konkretnie Demokratami byłoby mu łatwo współpracować.
Trump nie czuje się winny porażki
Prezydent USA na antenie Fox News pogratulował Demokratom i przyznał, że wykonali dobrą robotę i pracowali nad tym ciężko i długo. Zapowiedział, że zaakceptuje wyniki głosowania.
Trump przekazał, że nie zamierza przeprowadzać zmian personalnych w swojej administracji. Wyraził przekonanie, że wyniki wyborów do Kongresu nie świadczą o niezadowoleniu Amerykanów z jego prezydentury. Nie odbieram tego jako ciosu wymierzonego we mnie – powiedział Trump. Mamy najlepsze dwa lata w historii prezydentury, jeśli chodzi o gospodarkę i wszystkie działania, które podjęliśmy - dodał.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
