Dziennik Gazeta Prawana logo

Znaleźli karty posłanki PiS. Gdzie?

9 czerwca 2010, 17:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Znaleźli karty posłanki PiS. Gdzie
Znaleźli karty posłanki PiS. Gdzie/Inne
Nie zaginęły ani nikt ich nie ukradł. Odnalazły się karty kredytowe, które zginęły z portfela Aleksandry Natalli-Świat. Okazuje się, że wbrew wcześniejszym informacjom nikt ich nie ukradł, a prokuratura nie zajmuje się tą sprawą. Gdzie więc były karty, których zaginięcie zgłosił mąż posłanki PiS?

Nie zaginęły karty bankowe Aleksandry Natalli-Świat, ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia; są w dyspozycji Żandarmerii Wojskowej, będą zwrócone bankom - podała prokuratura wojskowa. Nie stwierdzono kradzieży innych kart poza należącymi do Andrzeja Przewoźnika.

Karty znajdują się w dyspozycji Żandarmerii Wojskowej - poinformował w środę po południu Wojskowy Prokurator Okręgowy płk Ireneusz Szeląg, nawiązując do informacji o zaginięciu kart Natalli-Świat, o czym zeznawał w prokuraturze we Wrocławiu mąż tragicznie zmarłej posłanki.

"Wszystkie karty płatnicze zabezpieczone na miejscu tragedii są sukcesywnie przekazywane przez Żandarmerię Wojskową właścicielom, czyli bankom będącym ich wydawcami" - podała prokuratura wojskowa, powołując się na ustawę o elektronicznych instrumentach płatniczych.

Płk Szeląg podkreślił, że poza znanym już opinii publicznej faktem kradzieży kart Andrzeja Przewoźnika (śledztwo w tej sprawie prowadzi "cywilna" Prokuratura Okręgowa w Warszawie), w toku śledztwa dotyczącego katastrofy samolotu "nie zebrano dotychczas danych wskazujących na zaistnienie innego przestępstwa o tym charakterze", czyli kradzieży kart.

"Wobec powyższego, WPO w Warszawie nie prowadzi żadnych czynności mających na celu zbadanie kart wydawanych na nazwisko pani Aleksandry Natalli-Świat" - podkreślił szef prokuratury.

W związku z zaginięciem dwóch kart płatniczych posłanki Aleksandry Natalli-Świat, która poniosła śmierć w katastrofie smoleńskiej, w środę zeznania w prokuraturze złożył jej mąż Jacek Świat.

Jak mówił PAP po zakończeniu przesłuchania Jacek Świat, on sam zgłosił zaginięcie kart żony: bankomatowej i płatniczej. "Zgłosiłem to dla czystości sprawy, ale nie spodziewam się, aby po tak długim czasie udało się znaleźć sprawców" - mówił.

Dodał, że dokumenty żony i jej portfel zachowały się w bardzo dobrym stanie. "W portfelu nie było jednak dwóch kart: bankomatowej i kredytowej. To nie mógł być przypadek, że one zniknęły" - uważa Świat.

Powiedział też, że tuż po katastrofie bank zablokował karty żony. "Nie stwierdziłem zatem, żeby ktoś próbował użyć kart w celu wyciągnięcia pieniędzy" - mówił mąż posłanki.

czytaj dalej >>>

Ppłk Kazimierz Haładaj, rzecznik prasowy prokuratury Garnizonowej we Wrocławiu powiedział PAP, że przesłuchanie Jacka Świata odbyło się na prośbę warszawskiej prokuratury. "To przesłuchanie odbyło się w ramach pomocy prawnej. Pan Świat mieszka we Wrocławiu, więc tutaj został przesłuchany w związku ze śledztwem prowadzonym przez warszawską prokuraturę" - mówił Haładaj.

Pełnomocnik męża posłanki mec. Rafał Rogalski we wtorek poinformował PAP, że prokuratura wojskowa bada sprawę kart płatniczych posłanki Natalli-Świat. Podkreślił, że bank zablokował karty zaraz po tragedii 10 kwietnia, dzięki czemu nie doszło do utraty żadnych pieniędzy.

W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie zapowiedziała wniosek o pomoc prawną do strony rosyjskiej dotyczący informacji, czy Rosjanie prowadzą postępowanie karne w sprawie kradzieży kart kredytowych należących do Andrzeja Przewoźnika.

Rzeczniczka prokuratury Monika Lewandowska wcześniej informowała, że z karty kredytowej Przewoźnika w dniach 10-12 kwietnia dokonano 11 wypłat i pobrano z niej w sumie ok. 6 tys. zł. Jednocześnie, jak informuje prokuratura, podjęto też sześć nieudanych prób wypłaty pieniędzy z innej karty należącej do sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Z kont miano za pomocą kart wypłacić ok. 2 tys. dolarów., a łączna suma skradzionych pieniędzy wyniosła 60 345 rubli. Jedną kartę bankomat połknął, a trzy - znaleziono i skonfiskowano od podejrzanych przy zatrzymaniu.

W Rosji zatrzymano już czterech żołnierzy, którzy przyznali się do kradzieży kart Przewoźnika. Zarzucono im kradzież dokonaną w grupie w wyniku wcześniejszej zmowy. Rosyjskie ministerstwo obrony zapowiedziało, że jeśli sąd uzna winę i odpowiedzialność podejrzanych żołnierzy, złoży przeprosiny i będzie gotowe niezwłocznie zrekompensować skradzione środki finansowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj