Dziennik Gazeta Prawana logo

25 lat świetlnych od Ziemi odkryto coś niezwykłego. Nowe ustalenia zaskoczyły naukowców

dzisiaj, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Futuristic,View,Of,Earth,From,Space,Surrounded,By,Distant,Planets,
ziemia, kosmos, wszechświat,/Shutterstock
Naukowcy zbadali jedną z planet z kategorii zwanej superziemiami. Okazuje się, że jest ona mniejsza niż sądzono, co w jej przypadku może być dobrą wiadomością w kontekście warunków do życia na niej – podaje amerykański University of Texas w Austin.

Zbadana planeta to GJ 3378 b. Została odkryta w 2024 roku. Znajduje się 25 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Okrąża małą, chłodną gwiazdę – czerwonego karła GJ 3378. Znajduje się w ekosferze swojej gwiazdy - czyli w strefie, w której panują warunki umożliwiające istnienie wody w stanie ciekłym na powierzchni planety. To zaś oznacza, że potencjalnie może nadawać się do zamieszkania.

Aby dokładniej poznać własności planety, wykorzystano instrument o nazwie Habitable-zone Planet Finder, zainstalowany na Hobby-Eberly Telescope (HET), który znajduje się McDonald Observatory w Teksasie, należącym do University of Texas w Austin. Teleskop HET należy do największych obecnie działających na świecie teleskopów optycznych, ma rozmiary zwierciadła 11,1 na 9,8 metra.

25 lat świetlnych od Ziemi odkryto coś niezwykłego. Nowe ustalenia zaskoczyły naukowców

Metodą spektroskopową analizowano wpływ, jaki grawitacja planety wywołuje na ruch gwiazdy (co widać w przesunięciach linii widmowych). W ten sposób udało się określić orbitę i masę planety.

GJ 3378 b to superziemia. Planety z tej kategorii są skaliste i mają masy kilkukrotnie większe niż nasz kosmiczny dom. Gdy ją odkryto, sądzono że ma masę około pięć razy większą niż Ziemia. Nowe analizy pokazują jednak, że jest mniejsza, z masą 2,3 razy taką jak Ziemia. To zwiększa szanse, że faktycznie może być skalista. Promień planety szacowany jest na 1,32 promienia Ziemi.

Poprawiono także znajomość orbity. Wcześniej była mowa o 24 dniach obiegu wokół gwiazdy, a nowe dane wskazują na 21 dni. To z kolei znaczy, że jest nieco bliżej gwiazdy, a więc otrzymuje trochę więcej promieniowania, które może pozbawić planetę atmosfery. Aktualnie nie wiadomo, czy GJ 3378 b zachowała atmosferę czy nie.

W swojej pracy naukowcy wskazują, ze czerwony karzeł znajdujący się tak blisko Ziemi, jak GJ 3378, może być dobrym celem dla przyszłych teleskopów klasy 30 metrów, aby spróbować bezpośrednio sfotografować jego ekosferę (oraz samą planetę). Jeden z takich teleskopów jest budowany z udziałem Polski – chodzi o Ekstremalnie Wielki Teleskop (ELT) budowany w Chile przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO). ELT będzie mieć 39 metrów średnicy. Jego pierwsze światło planowane jest na 2029 rok, a rozpoczęcie obserwacji naukowych na 2030 rok.

Rezultaty badań opublikowano w "The Astrophysical Journal", pierwszym autorem pracy jest Paul Robertson z University of California w Irvine (USA).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Lena Ratajczyk
oprac. Lena Ratajczyk

Redaktorka specjalizująca się w tematyce lifestylowej. Prywatnie miłośniczka sportu, dobrej kuchni i astrologii.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRewolucja w szkołach od 1 września. Uczniowie nauczą się gotować, szyć i planować budżet »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj