Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus uderzył w najsłabsze punkty Zachodu. Wielkie zmiany są nieuniknione [OPINIA]

20 marca 2020, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielki Kryzys - ludzie przed bankiem
<p>Wielki Kryzys - ludzie przed bankiem</p>/Shutterstock
Mimo ogromu zgromadzonej wiedzy ludzkość cały czas jest zaskakiwana przez kryzysy. 

Przez ostatnią dekadę wydawało się, że krach gospodarczy, który rozpoczął się w 2008 r., przyniósł światu ogromne zmiany. To prawda – podważył zaufanie do neoliberalnych idei oraz osłabił pozycje USA oraz Europy, ale jednak nie zburzył zastanego porządku. Co najwyżej uczynił w nim wyrwy, przyśpieszając trwające od dawna procesy rozkładu.

Po tym, jak produkcję przemysłową przeniesiono do Azji, na Zachodzie trwa pauperyzacja klasy średniej, a wraz z nią obumieranie państwa opiekuńczego. Kolejnym skutkiem tej sytuacji jest rosnąca popularność partii populistycznych. Nabrały one wiatru w żagle wraz ze wzrostem poczucia zagrożenia oraz utratą zaufania do starych elit. Na to nałożył się kryzys emigracyjny z 2015 r. – integrowanie się krajów UE stanęło w miejscu. Proroctwa o rychłym zgonie państw narodowych okazują się więc całkowicie chybione. Podobnie jak te tyczące się nieuchronnego triumfu liberalnej demokracji. Kryzys sprzed dekady na tyle wzmocnił pozycję coraz bardziej autorytarnych Chin, iż w końcu Ameryka musiała podjąć rywalizację z Państwem Środka o utrzymanie pozycji najpotężniejszego z mocarstw.

Te zmiany, choć głębokie i szybkie, nie przebiegały rewolucyjnie. Zachodowi udawało się, acz z trudem, zachować stabilność aż do wybuchu pandemii spowodowanej przez SARS-CoV-2. Koronawirus uderzył w jego najsłabsze punkty – przywiązanie do swobód obywatelskich, otwartych granic oraz bezpiecznego życia. Co więcej, podążają za nim wstrząsy ekonomiczne o rozmiarach niemożliwych dziś do oszacowania.

Jedyne, czego w tej chwili można być pewnym, to że wielkie zmiany, wiszące od dawna nad Zachodem, są nieuniknione.

Zaskoczeni kryzysem

Jeśli prześledzić kryzysy, które dotykały świat w ostatnich dwóch stuleciach, to wszystkie wybuchły niespodziewanie. Dzieje się tak dlatego, że ludzie niczemu nie ulegają równie łatwo jak złudzeniu, iż uporządkowany i bezpieczny świat został im dany na zawsze. Stąd przebudzenia są bolesne.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj