Dziennik Gazeta Prawana logo

Romer ocalił ponad tysiąc Żydów w Japonii. Gen. Sikorski telegrafował: "Musimy ratować judaizm"

13 kwietnia 2021, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Tadeusz Romer, pracownik MSZ, w warszawskim gabinecie
<p>Tadeusz Romer, pracownik MSZ, w warszawskim gabinecie</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Dzięki wielu polskim dyplomatom na czele z byłym ambasadorem RP w Japonii Tadeuszem Romerem polscy Żydzi, którzy w latach 1940-41 znaleźli się w Japonii, a później w okupowanym przez ten kraj Szanghaju (wielu do końca wojny), uniknęli śmierci - mówi PAP politolożka i orientalistka dr Olga Barbasiewicz z UJ. Jako jedyni Żydzi mieli obywatelstwo i opiekę konsularną i mogli jechać dalej do państw trzecich.

Całe rzesze uchodźców uciekały z okupowanej Europy, przez Władywostok, do Japonii, w tym z okupowanej Polski na Wileńszczyznę. Ale Litwa została w sierpniu 1940 r. anektowana przez ZSRR. Ludzie uciekali więc zarówno przed Niemcami, jak i przed Rosjanami, gdyż władze ZSRR kazały przebywającym na zajętych przez Armię Czerwoną terenach przyjmować radzieckie obywatelstwo - mówi dr Barbasiewicz z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Gwarancje od Romera

Uchodźcy, w tym Żydzi, przybywali do Władywostoku z wizami tranzytowymi od japońskiego konsula w Kownie, Chiune Sugihary. W pewnym momencie japoński rząd zaczął mieć wątpliwości, czy dobrze robi, wpuszczając tysiące osób posiadających jedynie certyfikaty podróży.

- c - mówi politolożka i orientalistka. -.

Kolejną sprawą były wizy do państw docelowych. - - wskazuje ekspertka.

Kiedy Japończycy szykowali się do wojny na Pacyfiku, w październiku 1941 r. zlikwidowali polską placówkę w Tokio, ale pozwolili na przeniesienie jej do Szanghaju, będącego wówczas pod japońską okupacją. Tam Tadeusz Romer został ambasadorem misji specjalnej.

- - mówi Barbasiewicz.

"Żydzi z Szanghaju"

Kolejną ważną kwestią było uznanie obywatelstwa. - - wskazuje ekspertka.

- - opowiada rozmówczyni PAP. Dzięki temu osoby te mogły otrzymywać dalszą pomoc finansową - głównie od organizacji żydowskich, ale również polscy Żydzi jako obywatele Polski w Szanghaju dostawali wszelkie wsparcie konsularne od Romera.

- - tłumaczy.

Księga Szanghajska

Księga Szanghajska, czyli polska księga konsularna, w której zostali spisani wszyscy Polacy, przebywający wtedy w Szanghaju, zawiera setki nazwisk osób, którym udało się pomóc. - - precyzuje Barbasiewicz.

Zaznacza, że w procesie ewakuacji "widoczna jest działalność polskiego rządu, który orientował się, co się dzieje w Europie i jak bardzo judaizm jest zagrożony". - - zaznacza rozmówczyni PAP. -.

Według Barbasiewicz Romer nie tylko rzetelnie wypełniał obowiązki dyplomatyczne, ale swoimi pomysłami i inteligencją działał ponad normy. - - .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj