Wspólne śpiewanie pieśni powstańczych i duże imprezy edukacyjne wracają do programu obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego po przerwie związanej z pandemią. Edyta Mydłowska-Krawcewicz z wydziału prasowego warszawskiego ratusza zapowiada jednak, że miasto stołeczne będzie szukać nowych sposobów na oddanie hołdu bohaterom, bo, jak mówi - ich jest coraz mniej.
mówi Patryk Markuszewski z Fundacji Nie zapomnij o nas, Powstańcach Warszawskich. Zwraca uwagę, że rodziny mieszkające za granicą albo w innych miastach nie są często w stanie zapewnić odpowiedniej pomocy, a weterani nie chcą zgodzić się na pobyt w domach seniora czy domach opieki. - dodaje Markuszewski. Dlatego też fundacja prowadzi coraz więcej projektów opiekuńczo-pielęgnacyjnych. - mówi.
Patryk Markuszewski podkreśla, że jak najdłużej powinniśmy umieć korzystać z dobrodziejstwa, jakim jest obecność wśród nas ludzi tamtego pokolenia. - tłumaczy. - wyjaśniamówi Patryk Markuszewski.
Do zmian w sposobie opieki i obchodzeniu rocznic przygotowuje się także stowarzyszenie Paczka dla Bohatera. - mówi wolontariusz Krzysztof Kołodziejczyk. tłumaczy. Opowiada też o innych działaniach. mówi Kołodziejczyk.
Podkreśla, że z gromadzonych przez stowarzyszenie zasobów korzystają pisarze i wydawcy. Są również inne działania. -wyjaśnia. -- przyznaje Krzysztof Kołodziejczyk.
Całoroczne akcje edukacyjne czy opiekę nad powstańcami organizuje wrocławska Fundacja BohaterON. mówi Agnieszka Łesiuk-Krajewska, organizatorka akcji „BohaterON - włącz historię” i prezes fundacji. - W tym roku nasze główne działania to nowy projekt Dumnizpowstańców.pl, nagroda BohaterONy 2022 im. Powstańców Warszawskich, edukacyjna część projektu BohaterON w Twojej szkole oraz zrzutka na realizację działań pomocowych - opowiada.
Mówi też o pracy, której nie widać na zewnątrz. tłumaczy Agnieszka Łesiuk-Krajewska.
Fundacja ma obecnie pod opieką 80 weteranów i ich rodziny. - Regularnie dostarczamy obiady 40 bohaterom mieszkającym w Warszawie, Krakowie, Łodzi, we Wrocławiu, w Legnicy. Ponad 40 powstańcom rocznie pomagamy na bieżąco w zakresie zamówień materiałów higienicznych i medycznych - dodaje szefowa fundacji. - Potrzeb jest bardzo dużo, dlatego uruchomiliśmy Ogólnopolską Zbiórkę na pomoc Powstańcom Warszawskim.
Jak zmienia się profil działalności BohaterONa? mówi Łesiuk-Krajewska. tłumaczy szefowa BohaterONa.- mówi Agnieszka Łesiuk-Krajewska.
A co, gdy weteranów nie będzie już wśród nas?dodaje Łesiuk-Krajewska. Potem fundacja będzie się zajmować promocją postaw patriotycznych i propagowaniem wiedzy o XX-wiecznej historii Polski. - Nawet jeśli naszych bohaterów zabraknie wśród żywych, pamięć o nich musi żywa pozostać - podsumowuje.
ROZMOWA
Oni sami mówią, że włada nimi „generał czas”
DGP: Upływ czasu staje się coraz bardziej widoczny, gdy patrzymy chociażby na liczbę kombatantów uczestniczących w corocznych obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Jan Ołdakowski: Liczba żołnierzy Powstania Warszawskiego niestety z roku na rok maleje. Zresztą oni sami mówią, że włada nimi „generał czas”. To, co dla nich jest ważne, to, co jest ich testamentem, to by o powstaniu i o wartościach, którym byli i są wierni, informować następne pokolenia. Dlatego taki nacisk kładziemy na obecność harcerzy na obchodach kolejnych rocznic powstania. To przecież w ramach obchodów odbywa się jedyny zlot, w którym biorą udział cztery główne organizacje harcerskie w Polsce. Wprowadzamy też program „Korzenie pamięci”.
Na czym on polega?
„Korzenie pamięci” to program zrzeszający potomków powstańców warszawskich. Obejmuje on różne działania - od zaproszeń na oficjalne uroczystości po spotkania uczestników programu.
Od czego się zaczyna?
Najpierw członkowie rodzin powstańców wypełniają ankietę, w której pytamy, dlaczego to dla nich istotne, że są potomkami bohaterów wydarzeń z sierpnia i września 1944 r. Nie chodzi nam o portret weterana, ale o to, co dla rodzin żołnierzy powstania było ważne. Chcemy wiedzieć, czy uważają, że wartości, zachowania, relacje, traumy wojenne ich bądź ich przodków definiowały.
A jak będą wyglądały obchody, gdy powstańców zabraknie?
Będą w nich brali udział spadkobiercy powstańców i ich rodziny oraz organizacje odwołujące się do wartości powstańczych. Takie, które popularyzują pracę dla dobra wspólnoty, zaangażowanie społeczne, pomaganie słabszym i potrzebującym czy obserwowanie rzeczywistości i przeciwstawianie się złu. Nie zabraknie także spotkań harcerzy i wolontariuszy, którym będziemy przekazywać wartości wyłożone w testamencie żołnierzy powstania.
Nie boi się pan, że gdy zabraknie bohaterów tamtego czasu, to „realistyczna” narracja krytykująca powstanie stanie się atrakcyjna?
Wszystkie ahistoryczne narracje post factum są zawsze możliwe. Takie teorie są atrakcyjne i popularne. Musimy czasem mierzyć się z próbą wygrywania bitew po latach - przykładowo padają niekiedy pytania, czy Polacy w 1944 r. mogli pójść z Niemcami na Sowietów. Pytania te są tak wstrząsająco ahistoryczne, że ich przeznaczeniem - jako alternatywnych historii - są półki z literaturą science fiction. Na szczęście popularność tych teorii spada.
Rozmawiał Andrzej Mężyński