Gdy politycy mówią o odpartyjnieniu mediów, mają na myśli wyrzucenie z nich swoich przeciwników. Żeby to jednak osiągnąć, muszą zacząć od siebie. Może dlatego jeszcze nikomu się nie udało.
Wczoraj senacka komisja kultury i środków przekazu zajmowała się społecznym projektem reformy mediów publicznych. Prezentując go senatorom Jan Dworak - jeden z autorów, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i były prezes TVP - mówił m.in. o kruchości demokracji. - podkreślił.
Co to oznacza?
W odniesieniu do mediów publicznych oznacza to odebranie ich politykom i oddanie kontroli jak najszerszej reprezentacji społeczeństwa. Tak by z partyjnych tub propagandowych stały się one mediami obywatelskimi. Ochronę przed sięgającymi po publiczne radio i telewizję mackami polityków mają zapewnić mechanizmy regulujące powoływanie i odwoływanie władz tych spółek oraz członków organu regulacyjnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna