Dziennik Gazeta Prawana logo

Miś z Krupówek przerywa milczenie. Skarży się na hejt. "Chcieliśmy jej pomóc..."

6 marca 2024, 14:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zakopane, Krupówki
Zakopane, Krupówki/Shutterstock
Na profilu Gerarda Wolskiego, przedsiębiorcy z Zakopanego, ukazała się rozmowa z "Misiem z Zakopanego", o którym stało się ostatnio głośno po nagraniu opublikowanym przez aktorkę Hannę Turnau. Kobieta próbowała nagrać relację z Krupówek, jednak po chwili podszedł do niej mężczyzna w przebraniu białego misia, który domagał się zapłaty. 

Gerald Wolski to przedsiębiorca z Zakopanego, o którym było głośno podczas pandemii koronawirusa, sceptyk rozwiązań epidemicznych i szczepień. Na Facebooku prowadzi kanał "Gerard Wolski TV", gdzie w ramach tzw. live'a ukazała się rozmowa z mężczyzną, który przerwał nagranie Hanny Turnau. 

Jak sprawa wyglądała z jego perspektywy? Jak mówił w nagraniu, po całej sprawie jest poddany hejtowi i nagonce, tymczasem chciał tylko zaoferować swoją pomoc w nagraniu atrakcyjnego filmu. - Mogłem ubrać głowę, przecież widzicie, że tam jestem bez głowy. Ja do niej podchodzę… jeśli ona by chciała, to by podeszła i powiedziała: porozmawiajmy, nagram to jeszcze raz… po ludzku - mówi na nagraniu mężczyzna. 

Było widać, że jest sympatyczną dziewczyną, ale nie myślałem, że jest trochę zawistna. Wiesz co, pozdrawiam cię. Nie mam pretensji, że w taki sposób to wyszło, ale innym razem trzeb pomyśleć, że taka osoba ma rodzinę, ta rodzina jest w tej chwili atakowana, oni się z tym źle czują… 

Incydent z "Misiem z Zakopanego" stał się głośny po tym, jak do sieci trafiło jedno z serii nagrań, na których aktorka Hanna Turnau oprowadza internautów po Zakopanem i Podhalu. Podczas nagrania w Zakopanem w pewnym momencie musiała przerwać kręcenie filmiku. Zdążyła wypowiedzieć do kamery słowa: "Cześć, nazywam się…", gdy przerwał jej  mężczyzna, przebrany za niedźwiedzia z przepaską "Zakopane". 

Nie ma tak! Chcecie to zapłaćcie czterdzieści złotych i nie ma sprawy - powiedział miś. Aktorka próbowała wytłumaczyć: - My tu nagrywamy self-tape'a… - ale miś nie chciał słuchać. 

Obojętnie czy nagrywasz, czy cokolwiek, my tu stoimy… chcesz to zapłać nam… - stwierdził. Aktorka nie wdawała się w dyskusję. - Zakopane to jest bardzo sympatyczne miasto - stwierdziła do kamery.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj